Światowe potęgi walczą o nowe strefy wpływu - opinia z The National Interest

Email Drukuj PDF

Ted Galen Carpenter z The National Interest podkreśla, że koncepcja strefy wpływów nie umarła – co więcej, jest dziś aktualna jak nigdy dotąd. Mają tego dowodzić tarcia pomiędzy największymi potęgami świata w kwestii działań podejmowanych przez poszczególne z nich na terytoriach tradycyjnie należących do strefy wpływów innych. Jako przykład Carpenter podaje ingerencję NATO w republikach bałtyckich kwestionujące rosyjski prymat w tym regionie oraz pogłębioną współprace Rosji z Wenezuelą uderzającą w założenia doktryny Monroe. Również napięcie rosnące między Chinami a USA w sprawie Tajwanu i nie tylko, to również zdaniem autora TNI znak, że koncepcja strefy wpływów nigdy się nie przedawniła i funkcjonuje dalej w koncepcjach politycznych twórców polityki USA, Rosji czy Chin. Zdaniem Carpentera remedium na wzrastające niesnaski pomiędzy światowymi potęgami byłoby wzajemne zaakceptowanie stref wpływów poszczególnych krajów i wycofanie się, przede wszystkim USA, z rozszerzania swojego wpływu na obszary do tej pory zarezerwowanie dla innych potęg. Powstaje jednak pytanie, czy z punktu widzenia realnej polityki taki powrót do równowagi byłby obecnie możliwy (19.10.2010).

Link: http://nationalinterest.org/blog/the-skeptics/resets-spheres-influence-4266

Opracował Wojciech Jakóbik