Paul Hockenos („Foreign Policy”): Naczelny francuski eurofil zderzy się z berlińskim murem?

Email Drukuj PDF

Paul Hockenos w artykule France’s Europhile-in-Chief Is About to Meet a Berlin Wall zamieszczonym na łamach „Foreign Policy” dowodzi, że Emmanuel Macron pomimo tego, iż może uratować Unię Europejską, niekoniecznie spotka się z wdzięcznością ze strony Berlina.

Prezydent-elekt, świetnie rozumiejący Niemcy, w swoim programie jasno przekazał, iż rewitalizacja partnerstwa francusko-niemieckiego ma kluczowe znaczenie dla odbudowania UE. Jak zauważa autor artykułu, Macron popiera szeroko zakrojone reformy mające na celu ściślejszą integrację, twierdząc, że „Europa nie może być zamrożona na wieczność”. Równocześnie Macron ma świadomość, że interesy Francji i Niemiec nigdy jeszcze ich tak od siebie nie oddzielały.

Charakteryzując wizję integracji Macrona, Hockenos wysuwa na pierwszy plan pogłębioną współpracę gospodarczą, która obejmowałaby wspólną politykę fiskalną i ukończenie unii bankowej. Niemcy natomiast pragną Europy wielu prędkości, luźno połączoną strefą Euro, z maksymalną kontrolą państw nad swoimi budżetami. Tu autor widzi największą dychotomię pomiędzy francuskim przywódcą, a niemieckimi konserwatystami. Ten pierwszy pragnie stworzenia wspólnego ministerstwa finansów, unijnego budżetu na kwestie społeczne i ogólnoeuropejskiego ubezpieczenia społecznego, natomiast niemieccy konserwatyści, według autora tekstu, mają się sprzeciwiać wszelkim próbom przeniesienia gospodarczej decyzyjności poza ich państwo. Dla Niemiec najlepszym sposobem na zwalczenie kryzysu jest naprawa dysfunkcyjnych państwowych gospodarek własnymi siłami, w myśl przepisów wypracowanych na polu UE.

Pod wieloma jednak względami, jak zauważa publicysta, wybór Macrona może być dla Niemiec najlepszym scenariuszem. Po pierwsze, jest to kandydat najbardziej proeuropejski. Dodatkowo jego zwycięstwo osłabia sceptyczne wobec Unii ruchy polityczne. Autor w swojej analizie powołuje się na słowa Uwe Optenhögela, który stwierdza, iż to niezwykła szansa dla Niemiec i Europy na jej odrodzenie. Wiele jednak zależy od wyborów parlamentarnych we Francji i przeprowadzenia reform gospodarczych. Co ciekawe, analityk dostrzega, iż wielką rolę w francuskich wyborach może odegrać niemiecki rząd, upewniając francuskich wyborców w słusznie obranej drodze przez ich prezydenta, lub co także możliwe uczynić jego życie trudniejszym.

Niemcy przywiązani są do swoich rozwiązań z początku kryzysu, które mówiły o stabilizacji budżetów w samych państwach członkowskich. Co więcej publicysta powołując się na niemieckich polityków, stwierdza, iż nie wyobrażają oni sobie utworzenia wspólnotowego ministra gospodarki. Niektórzy z przywoływanych w artykule, jak Markus Ferber, wprost mówią o polityce Macrona, jako „piekle dla Niemiec” i kategorycznie odrzucają możliwość wypuszczenia europejskich obligacji.

Dodatkowym obciążeniem, według autora, dla niemieckich polityków są jesienne wybory w ich kraju. Wolą oni przyjąć postawę wyczekującą, gdyż zbytnie opowiedzenie się za wizją Macrona może skutkować odwróceniem się od nich ich własnych wyborców. Najlepszym rozwiązaniem dla Niemiec, według części przywoływanych w artykule polityków, byłoby poczynienie pewnych postępów, szczególnie w naprawie własnej gospodarki, przez prezydenta-elekta. Dałoby to Niemcom większą elastyczność po jesiennych wyborach, szczególnie, iż są oni w stanie poprzeć reformę strefy euro, o ile Francja uporządkuje swoje finanse.

Nie wszyscy jednak uważają wyczekującą postawę za słuszną. Przywołany przez autora artykułu Klaus Linsenmeier z Fundacji im. Heinricha Bölla uważa, iż Niemcy powinni już teraz rozmawiać z  Emmanuelem Macronem na temat przyszłych inicjatyw, tak by móc spotkać się w połowie drogi. Być może, jak twierdzi przywołany ekspert, niemiecko-francuski silnik będzie znowu uruchomiony w służbie odnowionej Europy. Dostrzega on przy tym za mało kompromisowych sygnałów płynących z Berlina, lecz uważa to za naturalne w roku wyborczym. Jednak widzi duże pole współpracy w tym, że Francja zbliżona jest do krajów południa, Niemcy natomiast północy, co może uczynić z nich świetnie współpracujący tandem.

Opracowanie: Adrian Matuła

Źródło: http://foreignpolicy.com/2017/05/15/frances-europhile-in-chief-is-about-to-meet-a-berlin-wall/