Andrew A. Michta („The American Interest”): Europa i USA potrzebują siebie nawzajem

Email Drukuj PDF

Jeśli kolejny prezydent będzie chciał sprostać globalnym wyzwaniom, to koniecznością będzie wzmocnienie sojuszu pomiędzy USA a Europą. Tak uważa Adrew A. Michta, dziekan Wydziału Bezpieczeństwa i Studiów międzynarodowych w George C. Marshall European Center for Security Studies, w tekście The United States and Europe Need Each Other zamieszczonym na portalu the-american-interest.com.

Pojawienie się w styczniu nowego prezydenta wraz z swoją administracją oznacza zmiany na kluczowych stanowiskach dotyczących dyplomacji, bezpieczeństwa oraz nominację nowych ambasadorów. Przy czym może dojść do nowej sytuacji, w której nie będzie dyskusji nad kontynuowaniem zmian zapoczątkowanych przez poprzednika. Pojawia się bowiem szansa na nowe otwarcie stosunków z Europą i wzmocnienie związków pomiędzy regionami.

Niezależnie od wyniku listopadowych wyborów, autor uważa, że nie należy prowadzić debaty tylko nad ostatnimi ośmioma latami, lecz nad całością polityki zagranicznej od okresu zimnowojennego. Europa znikła z czołówek amerykańskich gazet, choć to w jej regionie dochodzi do najgroźniejszych sytuacji. Częściowo, w opinii Michta, jest to wina europejskich elit politycznych niepotrafiących znaleźć wyjścia z kryzysu ekonomicznego, czy migracyjnego. Zaznacza on jednak by pamiętać o tym, że to w Europie najbardziej odczuwalne są skutki zdecydowanej polityki Rosji. Co ważniejsze Stary Kontynent pozostaje najważniejszym partnerem ekonomicznym, związanym również wspólnymi wartościami dla USA. Zrozumienie faktu, iż ekonomiczna potęga Stanów i Europy będzie nienaruszalna przez żadnego konkurenta, jeszcze silniej przemawia za zacieśnieniem współpracy. W związku z tym, paradoksem jest omijanie Europy w debacie prezydenckiej, gdyż pozostaje ona w centrum sojuszu północnoatlantyckiego. Podczas kampanii słychać było tylko pojedyncze deklaratywne głosy dotyczące bezpieczeństwa Europy, nowa administracja powinna uczynić z tego swój priorytet.

W kontekście Brexitu, który doprowadził do zakończenia delikatnej równowagi w Europie i zastopował projekty rozszerzające integrację, kluczową staje się rola Niemiec. Wielka Brytania nadal pozostaje wartościowym członkiem NATO, lecz to Niemcy, jak uważa autor, zostały główną siłą na kontynencie i kreują politykę całej Unii. Agresywna polityka Rosji w Europie Wschodniej musi napotkać odpowiedź, a by jej siła była odpowiednia konieczna jest współpraca pomiędzy Niemcami, a USA.

Pierwsze postzimnowojenne elity widziały świat unipolarny z przywódczą rola USA wraz z rozszerzaniem wartości tam panujących. Za prezydentury Busha chęć eksportu wartości połączono z siłą militarną, natomiast okres władzy Baracka Obamy upłynął na poszukiwaniu nowego paradygmatu w stosunkach międzynarodowych. Obecnie za największe wyzwanie stojące przed USA i Europą Andrew Michta widzi w redefinicji sojuszu, tak by odejść od nostalgicznych wspomnień, a stworzyć z Zachodu realną siłę. Widzi on konieczność uczynienia z Europy priorytetu, lecz dostrzega również potrzebę zmian w Europie i jej konsolidacji w tym celu.

Brak zainteresowania Europą w debacie prezydenckiej, jak i wśród wyborców wynika z zmęczenia jej elit. Może to dawać w opinii Michty uproszczony obraz świata, gdzie Stany muszą doprowadzić do korekty kursu bez oglądania się na sojuszników i dalej sprawować hegemonię w świecie. Autor uważa, iż może być to niewykonalne, gdyż świat stał się bardziej skomplikowany. Dychotomia pomiędzy tym co część analityków chce osiągnąć, a środkami które Stany zjednoczone posiadają, może okazać się zbyt duża, by urealnić zakładane cele.

Żadne strategiczne dywagacje nie są w stanie wypełnić luki pomiędzy tym co ma być osiągnięte, a tym co być może. Dlatego w celu utrzymania pokoju i interesów USA, analityk przedstawia 3 wyjścia dla nowego rządu: reinwestycje w wojsko, zmniejszenie zakresu interwencji oraz wzmocnienie sojuszu z Europą i podzielenie się odpowiedzialnością za sytuację geostrategiczną. Ostatni punkt przez wzgląd na równowagę kosztów i możliwe zaakceptowanie przez elektorat wydaje się najrozsądniejszy.

Przez ostatnie ćwierćwiecze Stany Zjednoczone wraz z Europą współpracowały w ramach jednego sojuszu wzajemnie się uzupełniając. Obecna sytuacja w której następuje upadek wiary w możliwość eksportu wartości, a wolny rynek nie niweluje tarć między państwami, lecz je wzmacnia, kreuje nowe wyzwania. Dlatego też autor uważa odpowiedź na pytanie o to, czy zarówno Stany jak i Europa są w stanie wypracować nową formułę współdziałania w ramach NATO za pilniejszą niż kiedykolwiek. Podsumowując Michta charakteryzując obecną sytuację  wie, że nie ma prostych i szybkich rozwiązań, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę kryzys migracyjny, terroryzm, czy rozwój nowych potęg. Jednakże zapewnienie transatlantyckiego sojuszu uważa za konieczne, jeśli chce się rozważać likwidację zagrożeń po obu stronach oceanu.

Opracował: Adrian Matuła

Źródło: the-american-interest.com/2016/10/25/the-united-states-and-europe-need-each-other/