Marc Pierini (Carnegie Europe): Trzy zmartwienia Zachodu dotyczące Turcji

Email Drukuj PDF

Przewrót, który nastąpił po nieudanym puczu w Turcji w dniach 15-16 lipca, jest daleki od zakończenia. Dyskusje na jego temat toczą się w Brukseli, gdzie ministrowie spraw zagranicznych spotkali się z Sekretarzem Stanu USA Johnem Kerrym, i jednocześnie w Waszyngtonie, gdzie zgromadzili się ministrowie spraw zagranicznych i obronności państw należących do koalicji przeciwko ISIS.  Marc Pierini w swoim artykule pt. Three Western Worries About Turkey twierdzi, że zachodnich polityków trapią przede wszystkim trzy sprawy: wiarygodność wojska, praworządność i ideologiczne odsunięcie Turcji od Zachodu.

W kręgach wojskowych Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej i NATO pucz był zaskoczeniem. Zdaniem Periniego, ważniejszy jest jednak fakt, że działania podjęte przez tureckie władze w następstwie zamachu podważają wiarygodność Turcji jako sojusznika. Turcja bowiem jest nie tylko drugą największą siłą zbrojną NATO, ale również miejscem ulokowania amerykańskich głowic jądrowych. Teraz jest jednak najgorszy czas na wątpliwości dotyczące Turcji. Na szczycie NATO w Warszawie ustalono bowiem, że w tureckiej przestrzeni powietrznej znajdą się środki ostrzegania i kontroli (AWACS), które usprawnią walkę z państwem islamskim. W obliczu ostatnich ataków terrorystycznych na Brukselę i Niceę niezbędne jest bardziej zaangażowane działanie Turcji w walkę przeciwko ISIS.

Drugim zmartwieniem Zachodu jest stan praworządności w Turcji. W ciągu nocy z 15 na 16 lipca europejscy i amerykańscy przywódcy byli skłonni bronić demokratycznie wybrany rząd turecki i prezydenta Erdogana przeciwko powstaniu wojskowemu. Jednak przysłuchując się dokładnie słowom kanclerz Merkel, prezydenta Obamy i Hollanda, czy też przewodniczących Tuska i Schulza, jasne jest, że w swoich wypowiedziach podkreślali nadrzędność zasady państwa prawa nie tylko wobec próby zamachu, ale również wobec następującego po nim przewrotu. W Turcji zauważyć można coraz większą skłonność do autorytarnych rządów. Przywrócenie kary śmierci, które jest rozważane w Turcji jako represja wobec zamachowców, pociągnęłoby za sobą nieuniknione konsekwencje w postaci zawieszenia rozmów akcesyjnych do UE, zanim europejscy przywódcy nie porzuciliby kardynalnych zasad Unii. W pewnym stopniu zagrożone jest marcowe porozumienie z Turcją dotyczące uchodźców, jednak najprawdopodobniej obydwie strony, przez wzgląd na swoje żywotne interesy zrobią wszystko, aby zrealizować tyle postanowień porozumienia, ile się da.

Trzecim zmartwieniem Zachodu według Pieriniego jest prawdopodobny zwrot Turcji w kierunku religijnie konserwatywnej struktury władzy, którego pierwsze oznaki były zaprezentowane podczas wypowiedzi prezydenta Erdogana i w zaangażowaniu imamów w nakłonienie ludzi do popierania dotychczasowej władzy na ulicach. Niewątpliwie, ze strony Unii Europejskiej i USA popłynie w stronę Turcji wiele zawołań o respektowanie zasady państwa prawa i wzmocnienie demokracji w Turcji, jednak większość z nich będzie zdaniem Pieriniego próżna z dwóch powodów. Po pierwsze, nieuchronne są mściwe działania ze strony rządowej wobec puczu, który w zaledwie parę minut uderzył w serce kraju. Po drugie, udaremniony zamach przyniósł prezydentowi doskonałą okazję do umocnienia swojej władzy, między innymi poprzez zwołanie przyspieszonych wyborów, w których zdobyta większość parlamentarna umożliwiłaby wprowadzenie nowej konstytucji.

Pierini podsumowuje, że turecka demokracja i przynależność do Zachodu mogą stać się w rzeczywistości pierwszymi ofiarami zamachu stanu.

Opracowała: Agata Supińska

 

Źródło: http://carnegieeurope.eu/strategiceurope/?fa=64106