Andrew A. Michta (U.S. Naval War College): Czy to zmierzch rządów Angeli Merkel?

Email Drukuj PDF

Andrew Michta, profesor specjalizujący się w bezpieczeństwie narodowym na U.S. Naval War College, w opublikowanym na łamach portalu the-american-interest.com artykule Merkel’s Twilight Begins, zauważa, że wynik AfD w ostatnich wyborach samorządowych w Niemczech, będąc sporym zagrożeniem zarówno dla rządu, jak i innych partii, pokazuje sprzeciw wyborców wobec polityki imigracyjnej kanclerz Angeli Merkel i może zapowiadać rezultat przyszłorocznych wyborów federalnych.

Według analityka, wybory te, bardziej niż działania UE w kwestii uchodźców, wpłyną na polityczne losy Europy. Rząd Merkel, niedawno dyktujący rozwiązania problemu Grecji, eurowaluty czy uchodźców, teraz traci kontrolę nad sytuacją wewnętrzną.

Zdaniem eksperta, sprzeciw Niemców wobec polityki imigranckiej rządu – pomimo jakichkolwiek późniejszych prób jej rewizji – przyczyni się do wzmocnienia przekonania, że Angeli Merkel nie udało się podporządkować Europy, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę zarówno niezależną politykę narodowej tożsamości nowych członków, jak i partykularne interesy starych. Co więcej, za skutek polityki otwartych drzwi należy uznać wzrastające w Europie antyunijne nastroje. Grożą one przywróceniem granic narodowych i niedawno jeszcze pogardzaną „orbanizacją” Starego Kontynentu.

Michta wskazuje też na to, że mamy do czynienia z przemianą utopijnej Europy lizbońskiej w Europę trapioną problemem suwerenności, a nierozważne wpuszczenie do Niemiec ponad miliona imigrantów wzmocni problem kultur narodowych. Wprowadzając politykę otwartych drzwi, kanclerz Merkel błędnie zinterpretowała zarówno nastroje niemieckiego społeczeństwa, jak i własne zdolności do przekonania pozostałych liderów UE do swojej idei.

Następnie ekspert poświęca nieco uwagi zmieniającemu się w ostatnich latach statusowi Niemiec w Europie i na świecie. Według niego, nowy układ sił po 1989 pozwolił Berlinowi na wejście w rolę lidera po zimnej wojnie, co rządy realizowały początkowo ostrożnie i z respektowaniem współpracy z NATO i Stanami dla większej europejskiej zgody. Sytuacja zmieniła się wraz z kryzysem finansowym 2008 roku, a gdy Grecja zagroziła opuszczeniem struktur unijnych, Merkel nie zgodziła się na to, stwierdzając, że Europa powinna być podporządkowana niemieckim interesom. Ta dominacja jedynie nasiliła się, kiedy w czasie kryzysu imigranckiego kanclerz narzuciła politykę otwartych drzwi bez najmniejszej próby wypracowania kompromisu. Dlatego też musi teraz rozwiązywać problem imigrantów na szczeblu międzynarodowym, licząc się z mniejszym polem manewru we własnym kraju.

W podsumowaniu Michta wyraża opinię, że osłabienie niemieckiego rządu w sytuacji wielości kryzysów w Europie jest złe dla wszystkich. Brak wyraźnego przywództwa, wywołany skupieniem się Niemiec na problemach wewnętrznych, powinien być palącym problemem dla Waszyngtonu i europejskich stolic. Zaś porażka kanclerz Merkel powinna być nauczką dla rządzących, aby słuchać własnych obywateli.

Opracował Tomasz Zając

Źródło: http://www.the-american-interest.com/2016/03/14/merkels-twilight-begins/