Paul J. Saunders (The Center for the National Interest): Dlaczego Syria nie uratuje relacji Waszyngton-Moskwa?

Email Drukuj PDF

Paul J. Saunders, dyrektor wykonawczy The Center for the National Interest, w artykule Why Syria Won't Save U.S.-Russia Relations opublikowanym na stronie nationalinterest.org kwestionuje rozpowszechnioną opinię, jakoby wspólne działania Rosji i Ameryki w Syrii mogłyby być podstawą do zbudowania lepszych stosunków między tymi państwami, uznając, że to jest trudniejsze, niż mogłoby się wydawać zwolennikom takiego rozwiązania.

Zdaniem eksperta, pogląd ten jest elementem tradycyjnego myślenia o stosunkach międzynarodowych, które zakłada, że zaprzestanie wrogości w Syrii jako początkowy sukces poskutkuje odbudową komunikacji i wzajemnej zgody, oraz ułatwi uporanie się z zadrażnieniami, takimi jak rosyjska agresja na Ukrainie. Ponadto pokazałoby to możliwość kooperacji obydwóch państw w rozwiązywaniu problemów świata, w co wierzą rosyjskie elity, uznające umowy własnego kraju ze Stanami za przejaw jego znaczenia. Autor artykułu zauważa, że myślenie to jest jednak rzadko spotykane wśród elit amerykańskich.

Saunders dostrzega kilka zasadniczych wad prezentowanego myślenia. Po pierwsze, zauważa, że początkowy sukces spotkać musi się z przychylnym przyjęciem i wymaga wsparcia nie tylko rządów, ale też i elit politycznych. Podkreśla też, iż trudnością jest dzieląca mocarstwa kwestia przyszłości prezydenta al-Asada, dla której osiągnięcie konsensusu wymaga rzadko spotykanego połączenia kunsztu dyplomatycznego i politycznej maestrii. Po drugie, ekspert wymienia dwie poważne porażki krytykowanego poglądu. Pierwszą z nich była polityka „resetu” Obamy, która legła w gruzach z powodu oporu Republikanów w Kongresie – ci zamiast docenić rosyjską pomoc w Afganistanie, oskarżyli Kreml o bierność i ukrywanie celów w Azji Środkowej. Ponadto byli oni rozgniewani z powodu nacisków administracji na ratyfikację traktatu NEW START, uznawanego przez nich za niekorzystne porozumienie.

Drugą porażką zdaniem Saundersa było porozumienie atomowe z Iranem, postrzegane według krytykowanego przez analityka modelu za wspólny sukces raczej przez Rosjan niż przez Amerykanów, sceptycznych wobec idei porozumienia Waszyngton-Moskwa z powodu inwazji Kremla na Ukrainę. Napotkało ono bowiem silną opozycję republikańską, a opinia publiczna uznaje je za kompromis zawarty bez względu na cenę. Dlatego też Saunders ocenia porozumienie za sukces dyplomacji irańskiej i rosyjskiej, a nie za przejaw współpracy Putina i Obamy. Zastrzega jednak, że nie tylko Republikanie są przeszkodą w polepszaniu relacji amerykańsko-rosyjskich, wskazując, że odpowiedzialność ponosi też za to Kreml i administracja Demokratów, która zwiększając wymagania stawiane stronie rosyjskiej, komplikuje tym samym sprawę. Zdaniem eksperta, miało to już miejsce w przeszłości, kiedy Bill Clinton, naciskając na Rosję w sprawie poszerzenia NATO, przyczynił się do wzrostu poparcia politycznego Putina.

Po trzecie, Saunders zauważa ponownie, że trwałe polepszenie stosunków amerykańsko-rosyjskich nie wymaga tylko działań Kerry’ego i Ławrowa, ale też szerokiego poparcia elit politycznych, a także starań wyjaśniających, czemu uzdrowienie stosunków jest korzystne i lepszego przekonywania sceptycznych do idei. Saunders podkreśla też, że złe relacje Waszyngton-Moskwa niosą wysokie koszty. Jednak świadomi większego potencjału własnej ekonomii i potencjału militarnego Amerykanie uważają, że uzdrowienie stosunków USA-Rosja przyniosłoby więcej korzyści Putinowi, co wpływa na politykę Waszyngtonu. W konkluzji tekstu dyplomata zasugerował swoim rodakom, pragnącym lepszych stosunków z Putinem, rozważenie: jak Ameryka może wytłumaczyć Moskwie, że eskalowanie przez nią rywalizacji ze Stanami przyniesie poważne niebezpieczeństwa ich państwu, jednocześnie zapewniając Kreml, iż nie jest ona dla niego egzystencjalnym zagrożeniem.

Opracował Tomasz Zając

Źródło: http://www.nationalinterest.org/feature/why-syria-wont-save-us-russia-relations-15442