Shadi Hamid (Center for Middle East Policy): Zachód błądzi na Bliskim Wschodzie

Email Drukuj PDF

Shadi Hamid, członek Center for Middle East Policy, w artykule pt. Islamism, the Arab Spring, and the failure of America’s do-nothing policy in the Middle East stwierdza, że partie islamistyczne miały wpływ na wykształcenie się w postawie mocarstw zachodnich misji, która objawia się we wspieraniu demokracji w świecie arabskim. Zdaniem autora, kontrastuje to z faktem, iż reżimy autorytarne mogły liczyć na amerykańskie i europejskie wsparcie.

Autor zauważa, że wydarzenia na Bliskim Wschodzie, a także dyskusje polityczne wokół nich, wydają się wyczerpywać w niezliczonej liczbie formułowania scenariuszy. Brak jest wśród przywódców Zachodu motywacji do podjęcia natychmiastowego działania, które mogłoby przynieść proporcjonalne skutki do skali podjętych dywagacji. Przed, w trakcie i po arabskiej wiośnie, jedna rzecz pozostaje stała na Bliskim Wschodzie: nietypowy wpływ sił zewnętrznych na działania w tym regionie. Gdy Stany Zjednoczone zdecydują się nie podejmować żadnej reakcji, to natychmiast wykorzystają to inne mocarstwa.

Hamid pisze, że od samego początku lekceważono znaczenie obcych mocarstw w procesie dojrzewania arabskiej wiosny. Nieustannie dominowała wersja, że powstania były rodzimymi ruchami oraz że Arabowie sami nie chcą potęgować tego procesu w innych krajach, choć wspólnota ideologiczna była taka sama. Prezydent Barack Obama i inni urzędnicy amerykańscy wielokrotnie podkreślali, że Ameryka nie ma z tym nic wspólnego.

Ekspert zauważa, że względna cisza, jaka towarzyszy dziś Ameryce, nie jest przypadkiem. Aby zaoferować silną i spójną odpowiedź do rewizji ładu potrzeba wypracowania długofalowej strategii, która wymagałyby jakiegokolwiek zaangażowania. To jednak byłoby odmienne od celów dzisiejszej polityki prezydenta USA.

Podsumowując, arabska wiosna wykazała krótkowzroczność opartą na „paradygmacie stabilności” – modelu rządów arabskich obalanych na zasadzie licytacji Zachodu. Reżimy, które kiedyś wydawały się być odporne, rozsypały się szybciej niż ktokolwiek mógł sobie wyobrazić. Niechęć lub niezdolność Ameryki do korzystania z możliwości nacisku na rządy arabskie stawia w problematycznej sytuacji pozycję Ameryki w dzisiejszym świecie. Stany Zjednoczone mogą zapewnić wiarygodną groźbę sankcji przez zawieszenie lub anulowanie bardzo potrzebnej pomocy gospodarczej. Autor jednak natychmiast ostrzega, że takie represyjne podejście może przynieść dotkliwe konsekwencje, oczywiście, biorąc pod uwagę zrozumiałą wrażliwość w regionie dotyczącą ingerencji obcych mocarstw. Lepszą alternatywą jest zachęcanie ekonomiczne i polityczne rządów, które mogą mieć wyraźny wpływ na poprawienie się  wskaźników dotyczących wcielania w życie reform prodemokratycznych.

Opracował Mateusz Ambrożek

Źródło: http://www.brookings.edu/blogs/markaz/posts/2015/10/14-islamism-and-us-policy-middle-east-hamid