Constanze Stelzenmüller (Brookings Institution): Dlaczego Europa potrzebuje Ameryki

Email Drukuj PDF

„Kampania prezydencka przyśpiesza, a z nią debata o roli Stanów Zjednoczonych w Europie. Z jednej strony mamy zwolenników polityki „wyniesienia się z Europy”, z drugiej – orędowników tezy, że Europa się zawali lub zostanie najechana (przez ISIS lub uchodźców), o ile Stany Zjednoczone nie podejmą działań. Jednak obie wizje są sprzeczne z rzeczywistością” – czytamy we wstępie artykułu Why Europe needs America, a little, autorstwa Constanze Stelzenmüller, obecnie ekspert Brookings Institution, wcześniej związanej z German Marshall Fund oraz Die Zeit.

Jak pisze autorka, w rzeczywistości Stany Zjednoczone już od dłuższego czasu nie są zaangażowane we współpracę z europejskimi rządami w celu zapewnienia bezpieczeństwa w Europie. Mimo tego, że sojusznikom udało się wdrożyć sankcje skierowane przeciwko Rosji, zwiększyć wydatki na zbrojenia, chwilowo zażegnać konflikt na Ukrainie, a także zawrzeć umowę z Iranem, to jednak widzimy, że powodem ciągnięcia tej współpracy było widmo realnego konfliktu potęg z bronią atomową.

I chociaż w obliczu bezpośredniego kryzysu współpraca na poziomie wdrażania poszczególnych polityk jest prowadzona w sposób pragmatyczny, konstruktywny oraz w oparciu o wiele wspólnych interesów i wartości, to, zdaniem autorki, sprawy mają się zupełnie inaczej, gdy zagrożenie nie jest takie oczywiste lub bezpośrednie. Jako przykład podaje walkę z ISIS, bezsilność w poradzeniu sobie z wojną domową w Syrii czy konflikt w Iraku, a także szeroko zakrojoną politykę zagraniczną i handlową ChRL.

Jak czytamy dalej, mimo tego, że Stany Zjednoczone muszą poświęcić sporo uwagi zagrożeniu swego bezpieczeństwa przez ChRL, a ich obywatele są zmęczeni konfliktami, to interesy obu partnerów są zbieżne i stosunki transatlantyckie nie powinny ulec osłabieniu z kilku powodów.

Po pierwsze, Ameryka potrzebuje silnej Europy wraz z jej polityczną dźwignią oraz siłą gospodarczą w celu zapewnienia bezpieczeństwa Izraelowi, co się wiąże z utrzymaniem stabilnych relacji z Egiptem i Arabią Saudyjską.

Po drugie, chociaż współpraca na linii Stany Zjednoczone – Federacja Rosyjska jest wciąż niezbędna w celu poradzenia sobie z sytuacją w Afganistanie, Syrii, Iranie i w walce z terroryzmem, to jednak rezygnacja ze stosowanis sankcji wobec Rosji za naruszenie norm międzynarodowych byłaby o wiele bardziej kosztowna.

Po trzecie, bez współpracy z Europą Ameryka straciłaby większość wpływów na Starym Kontynencie, a utrzymanie ich resztek byłoby niesłychanie kosztowne.

Po czwarte, bez wsparcia Europy w tworzeniu i utrzymywaniu liberalnego porządku międzynarodowego ten straciłby legitymizację, Ameryka straciłaby siłę przetargową i tenże porządek byłby postrzegany jako jej unilateralna polityka.

Podsumowując, autorka twierdzi, że rola Stanów Zjednoczonych w Europie powinna polegać na zachęcaniu do utworzenia wspólnych sił zastępujących biletaralne umowy, a także na pomocy w udoskonaleniu czynników stojących za jej hard power: wywiadu, prac analitycznych, doktryn, zdolności planowania i koordynacji. Tylko w przypadku poradzenia sobie z jej własnymi niedociągnięciami w dziedzinie bezpieczeństwa Europa będzie w stanie pomóc Ameryce w zapewnianiu bezpieczeństwa na świecie.

http://www.brookings.edu/blogs/order-from-chaos/posts/2015/09/29-transatlantic-security-responsibility-stelzenmueller