Marco Rubio: Powrót do koncepcji silnego przywództwa USA jest niezbędny

Email Drukuj PDF


Marco Rubio, senator reprezentujący stan Floryda, walczący o nominację do udziału w przyszłorocznych wyborach prezydenckich z ramienia Republikanów, w artykule pt. Putin Is Expanding His Power in the Middle East — We Must Counter Him krytykuje politykę „resetu” Baracka Obamy w stosunkach z Rosją. Od 2009 roku Władimirowi Putinowi udało się bowiem zaznaczyć swoją obecność w Europie – poprzez aneksję Krymu – zaś obecnie próbuje dokonać tego samego na Bliskim Wschodzie.

Rubio przytacza kilka przykładów nieudanej współpracy Obamy z Putinem w sprawie zakończenia wojny w Syrii, które do tej pory nie przyniosły one żadnego pozytywnego rezultatu. Bashar al-Assad był broniony przez Kreml na forum ONZ, dziś jego ustąpienie z pozycji strony konfliktu wydaje się niemożliwie, zaś wspólne wysiłki w celu likwidacji broni chemicznej spełzły na niczym. Co więcej, Rosjanie w tamtym regionie wzmacniają swoje siły militarne, m. in. zainstalowali bazę marynarki wojennej w syryjskim mieście Tartus. Z drugiej strony, jak pisze konserwatysta, administracja Obamy przez cały czas zwleka z podjęciem konkretnych działań, bazując na kontaktach telefonicznych i spotkaniach. Ów brak silnego przywództwa powoduje, że na Bliskim Wschodzie mogą rosnąć w siłę ruchy i organizacje o profilu skrajnie antyamerykańskim, np. ISIS, Al-Ka'ida czy Hezbollah.

Polityk proponuje, by w obecnej sytuacji prowadzić intensywny dialog i wzmocnić wsparcie dla umiarkowanych stronnictw opozycyjnych, zintensyfikować szkolenia rebeliantów do walki nie tylko z ISIS,  ale także z Assadem. Z kolei Putinowi należy zakomunikować, że polityka „resetu” nieuchronnie się kończy. Stany Zjednoczone powinny stawić czoło Rosji na arenie międzynarodowej w celu zneutralizowania niebezpieczeństw zagrażających światowemu porządkowi, także poprzez uderzenie w koncerny rosyjskie, dostarczenie broni rządowi Ukrainy, niezbędnej do odparcia kolejnych ataków armii Kremla i separatystów, większą ochronę państw wschodniej flanki NATO. Jeżeli te środki nie wystarczą, należy powiększyć pulę państw objętych sankcjami, by zniwelować praktyki sprzyjania Rosji na Bliskim Wschodzie.

Rubio w podsumowaniu postuluje, by politykę słabości i bierności zastąpić polityką siły. Jego zdaniem należy wrócić do koncepcji silnego przywództwa Stanów Zjednoczonych. Od kiedy bowiem na czele państwa stoi Barack Obama, świat stał się znacznie bardziej niebezpiecznym miejscem.


Źródło: http://www.nationalreview.com/article/424322/Rubio-says-get-tough-putin-middle-east