Gideon Rachman („Financial Times”): Grexit i Brexit równa się katastrofa?

Email Drukuj PDF

Gideon Rachman na łamach portalu ft.com zauważa, że pomimo skrajnie odmiennych okoliczności działania, Alexis Tsipras oraz David Cameron znajdują się w bardzo podobnej sytuacji. Obaj powołują się na demokratyczny mandat, chcą głębokich zmian w Unii Europejskiej, wreszcie napotykają na podobny opór. Innymi słowy, Grexit i Brexit to dwie strony tej samej monety.

Publicysta zauważa, że obecne problemy związane m.in. z Grecją czy Wielką Brytanią nie mieszczą się w ramach kategorii pojęciowych poszczególnych państw demokratycznych. Jego zdaniem, najbardziej palącą kwestią jest wysoki stopień skomplikowania prawa na poziomie UE, który sprawia, że organizacja ta nie jest zdolna do elastycznego i kompleksowego reagowania na kryzysy.

W tym kontekście, zauważa Rachman, dyskusja o sensowności postulatów Camerona czy Tsiprasa wydaje się mniej istotna niż strach przed otwarciem „puszki Pandory”. Trzeba sobie bowiem zdawać sprawę, że rozpoczęcie procesu rewizji traktatów pozwoliłoby każdemu z państw na zgłaszanie swoich poprawek. I z tego powodu, mimo że obaj premierzy mają w Europie swoich sympatyków, trudno im będzie liczyć na całkowite zwycięstwo.

Z drugiej strony, widzimy, że Niemcy są otwarci na rozmowy z rządami Grecji i Wielkiej Brytanii. Zdaniem publicysty, Angeli Merkel w dalszym ciągu zależy na tym, by nie doszło do Grexitu, natomiast coraz częściej słyszy się także opinię, że nie oznaczałby on dla UE dla katastrofy. Niemcy wyciągnęli już bowiem wniosek z kryzysu: konieczne jest stworzenie bardziej rygorystycznych warunków wejścia i działania w strefie euro. To samo, pisze Rachman, ma miejsce w przypadku Brexitu – lepiej pożegnać się z Wielką Brytanią niż narazić, i tak już kruchą, spójność wewnętrzną UE.

 

Źródło: http://www.ft.com/intl/cms/s/0/a2183a4c-0dc5-11e5-aa7b-00144feabdc0.html#axzz3cqBIDqS8