Mark Leonard: Co oznacza zwycięstwo Camerona?

Email Drukuj PDF

Mark Leonard, ekspert portalu ecfr.eu, artykule What David Cameron’s victory means for the rest of Europe analizuje najważniejsze kwestie, które wynikają z ostatnich wyborów w Wielkiej Brytanii. Przewiduje, że najbliższe dwa lata rządów premiera Davida Camerona będą koncentrowały się na relacjach pomiędzy jego rządem a Unią Europejską.

Analityk, po pierwsze, pyta o termin referendum w sprawie opuszczenia Unii Europejskiej przez Brytyjczyków. Lider konserwatystów zapowiedział, że zostanie ono zorganizowane przed końcem 2017 roku. Wiele wskazuje na to, że nastąpi to szybciej, Cameron będzie chciał bowiem wykorzystać silny mandat wyborczy i duże poparcie. W dalszej kolejności, zdaniem Leonarda, będą dyskutowane kwestie formalne.

Po drugie, pyta o to, co z renegocjacją traktatów? Ekspert zauważył, że wystąpienia Camerona ewoluowały ze stanowiska repatriacyjnego w kierunku przedstawiania szerokiej gamy rozwiązań dla Unii Europejskiej – np. kwestii wolnego handlu ze Stanami Zjednoczonymi, ujednolicenia rynków czy deregulacji instytucji europejskich. Ponadto premier zablokował postulaty swoich współpracowników partyjnych, dotyczące większej kontroli migracji, sam zaś koncentruje uwagę na problemie świadczeń socjalnych – zmniejszeniu ich zakresu. Dalej, oczekuje większej równowagi wpływu na działania UE pomiędzy państwami strefy euro i niebędącymi jej członkami. Wreszcie, chciałby wyposażyć parlamenty krajowe w narzędzie pozwalające blokowanie ustawodawstwa europejskiego (tzw. czerwona kartka).

Leonard pyta także o to, czy istnieje konieczność zmiany dotychczasowych traktatów? Niektórzy obserwatorzy brytyjskiej sceny politycznej uważają, że Cameronowi są one potrzebne w sferze symbolicznej i praktycznej. Z drugiej strony, wymagałyby ratyfikacji wszystkich 28 państw przed ewentualnym referendum – co wydaje się zupełnie niemożliwe. Dlatego premier może poszukiwać innych, mniej inwazyjnych dla europejskiego prawodawstwa, rozwiązań.

Wreszcie po czwarte, należy, zdaniem eksperta, zapytać o to, czy Cameronowi powiedzie się ta kampania? Nawet jeśli tak, to wielu może uznać jej efekty za niewystarczające. Bowiem poza kwestią imigracyjną, wszystkie kierowane są do rządzących elit.

W podsumowaniu Leonard wskazuje, że wynik ewentualnego referendum nie jest dziś oczywisty, bowiem z jednej strony partie, takie jak UKIP, cały czas pobudzają refleksję opinii publicznej, by opowiedziała się za „brexitem”, z drugiej zaś strony widoczna jest już argumentacja ekonomiczna, która może przekonać działające na Wyspach wielkie koncerny do tego, że obecność Wielkiej Brytanii w ramach UE leży w ich interesie. Zaś liderzy innych europejskich państw, zdaniem Leonarda, mają nadzieję, że owo referendum będzie bardziej skuteczne w egzorcyzmach nad europejskimi duchami jego partii.

Źródło: http://www.ecfr.eu/article/commentary_what_david_camerons_victory_means_for_the_rest_of_europe3020