Thomas K. Grose (US News): Rosja chce zmienić układ sił

Email Drukuj PDF

Thomas K. Grose w artykule Putin's Army Built to Reassert Russian Influence in a Modern World w portalu www.usnews.com przedstawia atuty i słabości Rosji oraz państw Zachodu w kontekście wojny na Ukrainie. Jego zdaniem, Kreml celowo przeorientował swoją strategię militarną na tzw. hybrydyzację oraz asymetrię. Nie chodzi o tradycyjnie rozumiane zajęcie terenów ościennych państw – jej celem jest wprowadzenie ich w rosyjską strefę wpływów. To narzędzie ma zatem przede wszystkim charakter polityczny, nie wojskowy.

I choć modernizacja armii nie została zakończona, jest ona w stanie skutecznie korzystać z takich środków, jak destabilizacja za pomocą separatystów, cyberataki, dezinformacja, propaganda oraz tajne operacje. Autor tekstu powołuje się m.in. na opinię Igora Sutyagina, pracownika Royal United Services Institute, londyńskiego think tanku zajmującego się obronnością: „Byłoby trudno im wytrzymać konfrontację w dłuższej perspektywie, ale mają wystarczająco dużo środków, aby tworzyć ogromne problemy. Ogólnym celem Rosji zmiana porządku świata; chcą z powrotem swojego miejsca przy światowym stoliku”.

Autor artykułu zgadza się z opinią analityków, którzy przestrzegają przed powtórzeniem strategii wypracowanej przez Rosjan w ostatnich latach, a przećwiczonej w Gruzji czy na Ukrainie, w krajach należących do NATO. Jej nietypowość może podważyć sens art. 5 traktatu waszyngtońskiego o solidarnej pomocy zaatakowanemu sojuszniczemu państwu. „Celem nie jest wprowadzenie czołgów do Tallina, ale to, by Zachód wyglądał na słaby”, mówi Andrzej Foxall z The Henry Jackson Society, innego londyńskiego think tanku. Grose ma ponadto wątpliwości co do działania tzw. szpicy (Very High Readiness Joint Task Force), przygotowanej do szybkiej reakcji wobec agresji. Czy np. zdecyduje się na brutalną ingerencję na niewielkim skrawku Łotwy, opanowanej przez Rosję? Silnym instrumentem Putina jest także zaplecze atomowe. Niedawno John Sawers, emerytowany szef MI6, powiedział BBC Radio 4, że obecny konflikt na Ukrainie może przerodzić się w sytuację znaną z kryzysu kubańskiego 1962 r., kiedy groźba nuklearnego ataku była bardzo wysoka. Taki scenariusz jest jednak, jego zdaniem, mało prawdopodobny, ale zasadne pozostaje pytanie o granice, które Putin jest w stanie przekroczyć, by usiąść przy „światowym stoliku”.

Publicysta na koniec zwraca uwagę na dysproporcję finansowania armii pomiędzy Rosją (w ostatnich 5 latach wzrost o 80%, w perspektywie mają one stanowić 40% całego rocznego budżetu) a państwami NATO (20% mniej od 2009). I choć trudno jeszcze przewidzieć, jaki wpływ na te tendencje będzie mieć spadek cen ropy naftowej na światowych rynkach, to zdaniem Grose’a, jednego możemy być pewni: dla Rosjan cel wyznaczony przez Putina wart jest cierpienia.

 

Źródło: http://www.usnews.com/news/articles/2015/03/11/vladimir-putins-army-built-to-reassert-russian-influence-in-a-modern-world