Stratfor: Dlaczego Włochy chcą współpracy z Rosją?

Email Drukuj PDF

5 marca premier Włoch Matteo Renzi spotkał się w Moskwie z prezydentem Władimirem Putinem, co przypomniało opinii publicznej o tym, że Włochy i Rosja są ze sobą silnie powiązane gospodarczo i politycznie. Autorzy analizy agencji Stratfor wskazują na szereg czynników sprawiających, że w kontekście wojny na Ukrainie, rząd włoski znajduje się w trudnej sytuacji dyplomatycznej. Nie postrzega bowiem Rosji jako państwa bezpośrednio zagrażającego swojej podmiotowości, integralności terytorialnej, tak jak na przykład Polska czy Rumunia. Tymczasem dążenie do wypracowania wspólnego stanowiska wszystkich członków Unii Europejskiej wymaga poparcia negatywnych dla Kremla decyzji.

Zdaniem analityków Stratfor, trzy czynniki zdeterminowały przyjazd premiera Renziego do Moskwy. Po pierwsze, słabnący w ostatnich miesiącach kurs rubla oraz sankcje międzynarodowe wobec Putina spowodowały spadek eksportu włoskich towarów do Rosji. Ze względu na niestabilną sytuację gospodarczą Włochy mogą lobbować za złagodzeniem polityki unijnej.

Po drugie, trwający w Libii chaos powoduje masowy i niekontrolowany napływ tamtejszej ludności na Półwysep Apeniński. Koszty i ryzyka tego procesu są dla Włochów nieakceptowalne. Poza finansowaniem operacji ratowania emigrantów opinia publiczna obawia się przybycia potencjalnych zwolenników Państwa Islamskiego oraz możliwości wybuchu poważnego kryzysu społecznego. Zagrożone są także włoskie interesy ekonomiczne (między innymi import ropy i gazu ziemnego z tamtego regionu). Renzi liczy, że wsparcie Putina pomoże skłonić go do podjęcia próby rozwiązania konfliktu w Afryce Północnej.

W opinii analityków, Włochy z całą pewnością są zainteresowane ograniczaniem pola działania islamskich ekstremistów, lecz nie tylko w Libii. Tutaj kluczowa jest rola Egiptu, który na arenie międzynarodowej podejmuje szereg działań w kierunku pokonania Państwa Islamskiego. Poza operacjami militarnymi, Kair forsuje na forum ONZ pomysł zniesienia embarga na broń dla rządu libijskiego. Z kolei w 2014 r. podpisał on z Rosją kontrakt na dostawę broni, tym razem dla swojej armii, na kwotę 3,5 miliarda dolarów. Włochy dążą do utworzenia tzw. osi Rzym-Kair. Ale żeby ten plan miał szansę powodzenia, obydwa państwa potrzebują wsparcia Władimira Putina w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Po trzecie, Renzi chce podtrzymania bliskich stosunków z Rosją, o które zabiegali jego poprzednicy – Silvio Berlusconi i Romano Prodi. Włochy, zdaniem analityków Stratfor, są postrzegane przez Kreml jako znaczące państwo europejskie (co prawda nie tak silne jak Niemcy czy Francja, ale jednak bardzo istotne). Ostatni cel wydaje się być najłatwiejszy do osiągnięcia.

W podsumowaniu autorzy tekstu zwracają uwagę, że nie wszystkie problemy trapiące Włochów mogą zostać rozwiązane z pomocą Rosjan. Oczywiście rozwijanie dwustronnych stosunków gospodarczych leży w interesie prezydenta Putina. Jednak stabilizacja Libii (konkurenta Rosji na rynkach energetycznych), a co za tym idzie, zmniejszenie emigracji tamtejszej ludności oraz walka z Państwem Islamskim już nie – a to przecież priorytety Renziego.

 

Źródło: www.stratfor.com/analysis/why-italy-seeks-cooperation-russia