Stefan Meister (European Council on Foreign Relations): dlaczego UE musi przemyśleć Partnerstwo Wschodnie

Email Drukuj PDF

Decyzja o niepodpisaniu umowy o pogłębionej strefie wolnego handlu (DCFTA) przez prezydenta Janukowycza spowodowała, zdaniem Stefana Meistera z European Council on Foreign Relations, głęboki kryzys podejścia Unii Europejskiej do idei Partnerstwa Wschodniego. Może być to jednocześnie „nowy start” dla tej polityki. Ekspert ECFR charakteryzuje politykę prezydenta Ukrainy jako chęć zachowania status quo, balansu pomiędzy integracją europejską a współpracą z Rosją.

Tymczasem znaczna część społeczeństwa głośno artykułuje potrzebę zbliżenia się do UE. W czasie recesji gospodarczej Janukowycz może, zdaniem Meistera, pojechać do Rosji i poprosić o pożyczkę dziesięciu miliardów dolarów. Uchronić ma ona, przynajmniej na jakiś czas, Ukrainę przed bankructwem. Oprócz tego, w perspektywie wyborów w roku 2015, prezydent potrzebuje zapewnienia niskich cen gazu z Rosji. Koszty podpisania umowy DCFTA są z kolei zbyt wysokie, kiedy perspektywa dołączenia do państw Unii Europejskiej jest jeszcze bardzo daleka. Chodzi tu przede wszystkim o przestarzałe struktury gospodarcze, szczególnie przemysłowe.

Z punktu widzenia Władimira Putina podpisanie umowy DCFTA przez Ukrainę oznaczałoby, zdaniem eksperta, dotkliwą porażkę dotychczasowej polityki na terenach postsowieckich. Ukraina bowiem jest ważnym odbiorcą gazu i partnerem dla rozbudowy rosyjskiego przemysłu lotniczego, motoryzacyjnego i wojskowego. Meister zwraca ponadto uwagę na to, że Rosja, w przeciwieństwie do UE, prowadzi politykę zagraniczną w oparciu o twarde argumenty, jest w stanie udzielić doraźnej pomocy oraz nie wikła się w niezrozumiałą sprawę Julii Tymoszenko.

Zdaniem eksperta, państwa członkowskie UE muszą na nowo przemyśleć koncepcję Partnerstwa Wschodniego – jeśli aspirują one do niesienia idei demokracji, państwa prawa i konkurencyjnej gospodarki to muszą zdawać sobie sprawę z wysokich kosztów i czasu. UE musi rozpoznać rozbieżność interesów elit i społeczeństwa – tym pierwszym nie musi zależeć na przejrzystych zasadach w państwie. Dlatego, pisze Meister, porażki są nieuniknione. Widać to choćby w Mołdawii, gdzie przewiduje się zwycięstwo partii komunistycznej, głośno artykułującej swoje postulaty zacieśniania stosunków z państwem rządzonym przez Władimira Putina. Po drugie, UE musi dobrze rozpoznać interesy rosyjskie w regionie. Na koniec, znaleźć forum, gdzie mogłaby formalnie tłumić rywalizację z tym państwem. Ostra retoryka służy, zdaniem Meistera, jedynie Putinowi, ponieważ za nią najczęściej nie idą czyny.

Źródło: http://ecfr.eu/content/entry/commentary_after_vilnius_why_the_eu_needs_to_rethink_234