Eduard Tugui (Institute for Development and Social Initiatives): Republika Mołdawii przed szczytem Partnerstwa Wschodniego w Wilnie

Email Drukuj PDF

Eduard Tugui na łamach portalu Institute for Development and Social Initiatives opisuje relację Mołdawii z Rosją oraz Unią Europejską na krótko przed zbliżającym się szczytem Partnerstwa Wschodniego, który odbędzie się w dniach 28-29 listopada 2013 r. w Wilnie.

W pierwszej kolejności autor zwraca uwagę na dotychczasowe stosunki mołdawsko-rosyjskie, które od rozpadu Związku Radzieckiego zdominowane były przez „wschodniego sojusznika”.  Początkowo przejawiało się to m.in. w przystąpieniu Mołdawii do powołanej w 1991 r. Wspólnoty Niepodległych Państw, która w swoich założeniach miała pomóc w transformacji gospodarczej byłym krajom bloku sowieckiego m.in. poprzez dostęp do rosyjskiego rynku oraz surowców. W praktyce zdaniem Tuguia rosyjskie zaangażowanie się w politykę wewnętrzną Mołdawii (np. dzięki udziałowi rosyjskiego kapitału w ważnych sektorach gospodarki) zdecydowanie przewyższało korzyści płynące z tej współpracy. Kolejne lata przyniosły nowe programy – m.in. Euroazjatycką Wspólnotę Gospodarczą - mające na celu utrzymanie tej zależności. Jednak wraz z brakiem perspektyw ekonomicznego wzrostu, przy jednoczesnym pojawieniu się alternatywy w postaci Unii Europejskiej i Chin państwa byłego bloku sowieckiego zaczęły wykazywać dążenia integracyjne, patrząc zwłaszcza w kierunku zachodnim. Gdy w 2009 zainicjowano program Partnerstwa Wschodniego reakcją ze strony Rosji była groźba renegocjacji dotychczasowych umów handlowych z krajami, które weszły w skład PW.  I tak w kolejnych latach polityka nacisku Rosji np. spowodowała przystąpienie Białorusi do unii celnej z Rosją i Kazachstanem, obowiązującej od 2010 r., jak również przyczyniła się do zmniejszenia zainteresowania Azerbejdżanu współpracą z UE. Równocześnie te państwa, które jak Mołdawia, Armenia i Ukraina w dalszym ciągu dążyły do integracji z UE, otrzymały ze strony Rosji ostrzeżenie, że jeśli nie przystąpią do Unii Celnej mogą napotkać problemy w wymianie handlowej z państwami członkowskimi. Przykładem polityki groźby i szantażu jest tegoroczne rosyjskie embargo na import mołdawskiego wina.

Od momentu odzyskania przez Mołdawię niepodległości była ona pod ciągłym naciskiem ze strony Rosji, który wyrażał się w członkostwie w WNP, zmianach w konstytucji mołdawskiej (art. 11 i 13), czy definiowaniu stosunków z sąsiadami, zatrzymanie dostaw ropy i gazu, czy nałożeniem embarga na mołdawskie produkty w 2006 roku. Osobnym przykładem jest zaangażowanie się Rosji w mołdawski konflikt z Republiką Naddniestrzańską. Polityka nacisków uległa zaostrzeniu, gdy Mołdawia zaczęła wykazywać zainteresowanie bliższą współpracą z Unią Europejską. Tylko w miesiącach bezpośrednio poprzedzających szczyt PW w Wilnie rosyjscy przedstawiciele zagrozili, że w przypadku podpisania przez Mołdawię umowy stowarzyszeniowej z UE, istnieje ryzyko pogorszenia się sytuacji w regionie Naddniestrza oraz że możliwe jest cofnięcie umów handlowych i zaprzestanie dostaw gazu. Najbardziej znaczącym przejawem polityki nacisku było jednak nałożenie przez rosyjskie służby sanitarne całkowitego embarga na import mołdawskiego wina, co w bardzo negatywny sposób miało wpłynąć na stan mołdawskiej gospodarki. Dlatego w opinii Tuguia szczyt w Wilnie i zacieśnienie współpracy z UE ma dla Mołdawii szczególne znaczenie.

Unia Europejska pozostaje jednym z najważniejszych partnerów Republiki Mołdawii. W ciągu ostatnich dwudziestu lat UE przekazała Mołdawii blisko 500 mld euro w ramach bezzwrotnego wsparcia finansowego oraz była aktywnym członkiem w negocjacjach z Republiką Naddniestrzańską w ramach grupy „5 + 2”. Z drugiej strony, w celu niezaostrzania stosunków z Rosją UE wykazywała się daleko posuniętą powściągliwością w zacieśnianiu wzajemnej współpracy Z Mołdawią. Sytuacja uległa zmianie po nałożeniu embarga na import mołdawskiego wina. Wtedy to, głównie dzięki akcji podjętej przez ministrów spraw zagranicznych Polski  i Rumunii, podniesiony został problem mołdawski na forum Unii Europejskiej. Nagłośnienie problemu zaowocowało zarówno potępieniem rosyjskich praktyk, jak też liberalizacją dotychczasowych przepisów dotyczących warunków importu mołdawskiego wina do krajów wspólnoty. Przykład ten w opinii Tuguia stanowi swego rodzaju paradoks. Chcą za wszelką cenę nie dopuścić do zbliżenia się Mołdawii z Unią Europejską Rosja podjęła działania, które w praktyce, poprzez jawną niesprawiedliwość, osiągnęły skutek odwrotny do zamierzonego. Mołdawia jeszcze nigdy nie była tak blisko UE jak jest obecnie.

Podsumowując, autor podkreśla historyczne znaczenie wileńskiego szczytu PW. Aby jednak okazał się on pełnym i trwałym sukcesem dla Mołdawii, powinien spełnić kilka warunków. Przede wszystkim Unia Europejska musi zaoferować stronie mołdawskiej samą możliwość przyszłego członkostwa; po drugie, powinny zostać podjęte kroki dyplomatyczne w celu dalszej liberalizacji przepisów dotyczących importu mołdawskiego wina i otwarcia europejskiego rynku pracy dla obywateli Mołdawii; po trzecie, rozwijać się powinna współpraca w dziedzinie bezpieczeństwa i polityki zagranicznej; po czwarte, konieczne jest ustalenie mechanizmów dla reform strukturalnych, które czyniły by przyszłe członkostwo w UE możliwym; wreszcie, wspieranie rządowych, gospodarczych i społecznych inicjatyw, które pokazałby, że Mołdawia zasługuje na udział w projekcie europejskim.

http://www.viitorul.org/?l=en