Alexandros Petersen: Gazprom traci dotychczasową siłę

Email Drukuj PDF

Na łamach Foreign Policy Alexandros Petersen z Wilson International Center for Scholars opisuje dlaczego Gazprom, który kilka lat temu miał Europę u swoich stóp, obecnie musi walczyć o przetrwanie w nadchodzącej przyszłości.

Dotychczasową działalność Gazpromu można było sprowadzić do roli „pałki”, wykorzystywanej przez Kreml w kontaktach z państwami członkowskimi Unii Europejskiej i Europy Wschodniej. I tak, podczas gdy niektóre z państw, jak np. Bułgaria, były całkowicie uzależnione od rosyjskich dostaw gazu, inne odczuwały negatywne skutki rosyjskiej strategii izolowania całych krajów w tzw. „wyspy energetyczne”, w których konsumenci nie są w stanie odbierać gazu z innych źródeł niż Rosja. Taka praktyka miała miejsce m.in. w przypadku Ukrainy, Białorusi, Gruzji i Mołdawii, czyli w krajów, które ośmieliły się sprzeciwiać polityce Moskwy. Podobnie wyglądał stosunek Rosji do państw dawnego bloku radzieckiego w regionie Kaukazu i Azji Środkowej, które sprowadzone do roli wasali.

Spadek cen gazu spowodował jednak, że w ciągu ostatnich dwóch lat sytuacja uległa odwróceniu, zaś przychody Gazpromu tylko w zeszłym roku spadły o 15 procent. Przykładem tzw. „odwróconej zależności” jest Bułgaria, która w zeszłym roku była w stanie wynegocjować 20 proc. obniżkę cen gazu, przy jednoczesnym zawarciu klauzuli umożliwiającej władzą w Sofii renegocjację kontraktu, gdyby okoliczności uległy gwałtownej zmianie. Zdaniem Petersena w poprzednich latach byłoby to nie do pomyślenia.

Przyczyny takiego stanu są wielorakie. Przede wszystkim, dzięki niespotykanej produkcji gazu łupkowego w Ameryce Północnej, Stany Zjednoczone stały się jednym z liderów światowego eksportu skroplonego gazu ziemnego (LNG). Wraz z „uwolnieniem rynku” i spadkiem cen, dotychczasowi konsumenci rosyjskiego gazu mogą domagać się lepszego traktowania i korzystniejszych warunków zakupu. Jak podkreśla Petersen, dzięki tej kombinacji czynników, Gazprom planuje lub jest w trakcie negocjacji nowych warunków z większością swoimi europejskimi klientami, w tym Niemcami i Włochami.

Nie bez znaczenie pozostaje również zmiana jaka zachodzi w Azji Środkowej. Kraje takie jak Azerbejdżan i Turkmenistan przestały być wasalami Moskwy, stając się dla niej konkurencją. Podczas gdy Azerski projekt TANAP zakłada budowę gazociągu z regionu Kaukazu do Turcji a następnie pociągnięcia go czy to do Austrii, czy też przez Bałkany do Włoch, również Turkmenistan zaczął w ostatnim czasie prowadzić samodzielną politykę gazową. Przykładem tego jest podpisanie umowy z chińskim potentatem energetycznym CNPC, dzięki której w Azji Środkowej powstanie rozległa sieć rurociągów, co zdaniem Petersena, przyniesie nie tylko gaz do chińskich konsumentów, ale także podważy poprzedni monopol Gazpromu w krajach ubogich energetycznie jak Kirgistan i Tadżykistan. Tym samym nowa siła przebicia Baku i Aszchabadu daje nowe możliwości tym decydentom, którzy w przeszłości nie mieli innego wyboru, jak tylko zwracać się do Moskwy.

Osobną kwestią pozostaje nieefektywność zarządzania Gazpromem. Pomijając fakt, że wedle dostępnych danych Gazprom traci rocznie blisko 40 miliardów dolarów z tytułu korupcji i niegospodarności, o wiele istotniejsze dla Petersen jest to, iż rekordowe zyski wypracowane w poprzedniej dekadzie nie były i nie są reinwestowane, czy to w naprawę niewydolnej infrastruktury, czy też w nowe, bardziej wydajne technologie. Kłopoty Gazpromu nie pozostają bez konsekwencji dla bieżącej polityki. Biorąc pod uwagę, że Gazprom stanowi 10 proc. rosyjskich wpływów z eksportu, zaś odrodzenie Rosji jako wielkiego mocarstwa, zależne od zysków Gazpromu,  jest głównym filarem popularności Putina, kryzys firmy pociągnie za sobą kryzys państwa.

Podsumowując, Petersen  stwierdza, że jeśli Gazprom ma nadal służył jako podstawowy pionek w polityce energetycznej Putina, będzie musiał się dostosować do nowej sytuacji. Funkcjonowanie jak prawdziwe przedsiębiorstwo energetyczne byłoby tego dobrym początkiem.

Źródło: http://www.foreignpolicy.com/articles/2013/05/06/russia_putin_oil_gazprom_europe?print=yes&hidecomments=yes&page=full