Stanowisko Hiszpanii wobec kryzysu UE – przegląd prasy

Email Drukuj PDF

Rządowy plan współpracy na lata 2013- 2016 zakłada walkę o silniejszą pozycję w Unii oraz obronę priorytetów Hiszpanii. Unijny "Program dla Zmiany" jest fundamentalnym elementem współpracy ze strukturami UE. Dotacje unijne mają skupiać się wokół wybranych państw i sektorów gospodarki, realizując politykę rozwoju i współpracy. W przypadku Hiszpanii najbardziej skorzysta sektor bankowy. Obecny kryzys ekonomiczny, zadłużenie Europy i załamanie waluty jest przyczyną restrykcji budżetowych oraz problemów politycznych wśród krajów członkowskich. Jednak opinie prezentowane w hiszpańskich mediach nie zawierzają oficjalnym planom rządu hiszpańskiego.

Soledad Gallego-Dìaz, redaktor naczelny dziennika "El Pais", przedstawił na łamach prowadzonego przez siebie pisma stanowisko byłego premiera Hiszpanii Felipe Gonzáleza wobec kryzysu unijnego. Krytykuje on  kierunek wyznaczany przez Angelę Merkel – model oszczędności i dyscypliny budżetowej. Uważa przede wszystkim, że odpowiedzialność za kryzys gospodarczy ponoszą nie tylko najbardziej odczuwające go kraje, ale także Niemcy i Francja. Argumentuje, że długi zaciągnięte przez banki hiszpańskie są nie tylko skutkiem złego zarządzania, ale także lekkomyślnego udzielania pożyczek przez banki niemieckie i francuskie. Kolejnym zarzutem jest doprowadzenie do unii walutowej bez połączenia państw w unię ekonomiczną. Felipe González wyraża także obawę, że obecny kryzys gospodarczy może zniszczyć Europę w równym stopniu co starcia militarne w przeszłości.

Dziennik "Ultima Hora" podał, że podczas szczytu UE w Brukseli ustalono, że należy wytworzyć nowy stosunek między społeczeństwem i sektorem bankowym, który sprawi, że to pierwsze nie będzie musiało płacić za ekscesy drugiego. Mimo krytyki obecnej sytuacji w Hiszpanii zadecydowano o przyznaniu bankrutującym bankom hiszpańskim 37 mld euro w ramach Europejskiego Mechanizmu Stablizacyjnego, pod warunkiem przeprowadzenia restrukturyzacji  czterech głównych banków.

Zdanie to potwierdza także Andrés Ortega, doradca rządu Hiszpanii ds. Polityki zagranicznej od 1990 roku, dyrektor hiszpańskiego wydania "Foreign Policy" oraz dziennikarz współpracujący z "El Pais",  w artykule o dosadnym tytule "Tak, powinniśmy opuścić Unię Europejską." Uważa, że obecnie Unia nie integruje państw, a coraz bardziej poróżnia. Nie reprezentuje interesów całej wspólnoty wobec zewnętrznych graczy, a wymaga zrzeczenia się części suwerenności. Autor przywołuje tym samym przykład Grenlandii, która wywalczyła swoją autonomię oraz Niemiec, które jasno określiły granice integracji z unią poprzez wyrok sądu najwyższego przyznający naczelną władzę narodowi niemieckiemu.

Przeciwne stanowisko wobec unijnych przeobrażeń przedstawia Emilio Botin, ekspert dziennika "El Pais" ds. Unii Europejskiej, w artykule "Nie istnieje plan b". Argumentuje on, że Europa rozwija się i prosperuje coraz lepiej, czego najlepszym przykładem jest sukces strefy euro. Uważa także, że zyski odnotowane od wprowadzenia unii walutowej są niepoliczalne. Euro konkuruje z dolarem jako waluta rezerwowa. Według Emilio Botina reforma sektora bankowego w Hiszpanii stworzy najlepszy system finansowy na świecie.

Stanowiska zarówno opinii społecznej jak i polityków hiszpańskich są zatem znacznie zróżnicowane. Skrajne opinie świadczą o rosnącym niezadowoleniu towarzyszącemu kryzysowi gospodarczemu i politycznemu UE. Analitycy jednak częściej nawołują do zmiany wewnątrz struktur organizacji niż do odejścia Hiszpanii z Unii Europejskiej.

Opracowanie: Natalia Wojtowicz

Źródła: http://www.maec.es/es/MenuPpal/CooperacionInternacional/Novedadesyactividades/Documents/IV%20Plan%20DirectorCE_borrador_4_211112.pdf (Gobierno de espana – ministerio deasuntos exteriores y cooperacion)

http://ultimahora.es/mallorca/noticia/noticias/internacional/la-union-europea-lanza-un-mensaje-de-dureza-al-sector-financiero.html

http://politica.elpais.com/politica/2012/07/22/actualidad/1342983641_819624.html

http://sociedad.elpais.com/sociedad/2012/11/22/actualidad/1353608924_336224.html

http://elpais.com/elpais/2012/11/14/opinion/1352915390_877426.html