Kenneth M. Pollack (National Interest): sytuacja w Iraku w kategoriach Machiavellego

Email Drukuj PDF

Kennetch M. Pollach przedstawia na łamach "National Interest" zestawienie teorii Machiavelliego z problemami politycznymi Iraku w latach 2003-2012. Według autora prace Machiavelliego są najlepszym przewodnikiem do zrozumienia dynamiki stosunków w dzisiejszym Iraku i w kontekście szerszej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Machiavelli znany jest głównie z publikacji Księcia, jednak był także głównym adwokatem ustroju demokratycznego swoich czasów.

Irak jest miejscem, które zdaniem Pollacha Machiavelli zrozumiałby doskonale. To słabe państwo, rozrywane przez frakcje, z embrionalnym systemem demokratycznym, coraz częściej podważanym przez siły wewnętrzne i zewnętrzne. Jest otoczony kombinacją równie słabych i podzielonych krajów arabskich oraz potężnych niearabskich sąsiadów próbujących go zdominować. Wrogie sąsiedztwo połączone z wewnętrzymi zagrożeniami prędzej doprowadzi do odnowienia autokracji albo odnowienia chaosu niż rozkwitu demokracji. Do zabezpieczenia potęgi państwa i zapewnienia demokracji jako jedynego przepisu na stabilność potrzeba prawdziwego księcia Machiavelliego. Niestety pojawienie się takiej postaci było bardzo rzadkie w historii ludzkości.

Przemiany systemowe rozpoczęły się po interwencji USA w 2003 roku. Analiza problemów, które nastąpiły po upadku reżimu Saddama Husseina, musi rozpocząć się od zrozumienia licznych błędów popełnionych przez Stany Zjednoczone. Źle przeprowadzona okupacja stworzyła próżnię w zakresie bezpieczeństwa i polityki, która doprowadziła do etniczno-religijnej wojny domowej. Te błędy przyniosły Irakowi nowe polityczne przywództwo składające się z wygnańców i byłych bojowników skupionych głównie na gromadzeniu własnych zasobów i władzy.

Dopływ dodatkowych wojsk amerykańskich i zmiana strategii na "obronę ludności" spowodowały rozwój polityczny. W związku z tym między 2008 a 2010 rokiem w Iraku rozkwitła demokracja. Waszyngton zażądał, by przywódcy polityczni Iraku przestrzegali reguł nowego demokratycznego systemu. Niestety przedwczesne oddanie władzy w ręce Irakijczyków doprowadziło do ziszczenia się raczej Hobbesowskiej wizji. - wojny wszystkich ze wszystkimi

Kolejna zmiana polityczna nastąpiła w 2010 roku w trakcie wyborów. Brak poparcia USA dla zwycięzcy wyborów doprowadził do paraliżu systemu politycznego i konstytucjonalnego w Iraku. Sfustowane tą sytuacją Stany Zjednoczone zwróciły się ku partii byłego premiera, Nuri al-Malika, która uzyskała drugi wynik w wyborach. Wysłało to czytelną wiadomość zarówno do ludności Iraku, jak i do przywódców politycznych – podważanie systemu nie będzie ukarane, a władza nie będzie rozprowadzana zgodnie z wolą obywateli. USA przestało odgrywać rolę sędziego pilnującego przestrzegania zasad nowej demokracji.

W grudniu 2011 roku ostatnia amerykańska jednostka bojowa opuściła Irak, zostawiając słaby rząd pozbawiony zaplecza instytucjonalnego. Te okoliczności zbliżają nas do świata, w którym żył Machiavelli – XV-wiecznych Włoch, z małymi, słabymi i podzielonymi miastami-państwami, będącymi w ciągłym stanie wojny. Poparcie niedemokratycznie wybranego rządu przez USA przyniosło tylko kontynuację problemów politycznych Iraku.

O naturze obecnej sytuacji politycznej świadczą wydarzenia towarzyszące spotkaniu prezydenta Obamy z premierem Malikim. W trakcie wizyty premiera Iraku w Waszyngtonie, jego rząd dokonał aresztowania kilkunastu ochroniarzy wiceprezydenta Tariqua al-Hashimiego pod zarzutem zaangażowania w działalność terrorystyczną. Rządowe źródła donosiły o planowanym spisku na rząd Malikiego, opozycja zaś twierdziła, że aresztowanych torturowano by wydobyć nieprawdziwe zeznania. Spór zakończył się wysłaniem czołgów pod dom Hashimiego i innych przywódców sunnitów i przedstawieniem nagrań zeznań w irackiej telewizji. Nastąpiła kolejna fala aresztowań wśród administracji publicznej, a sam Hashimi zbiegł do irackiego Kurdystanu. Budowanie ustroju autokratycznego przez premiera Malikiego potwierdziło usunięcie krytykującego go zastępcy mimo braku konstytucyjnych uprawnień. Zaostrzył się podział polityczny kraju.

Machiavelli postawił w Księciu tezę, że w słabym państwie, pozbawionym instytucji wymuszających na obywatelach przyzwoite zachowanie, ludność prowadzona byłaby przez egoizm i własne interesy. Według niego tylko "ksiażę" może odbudować idealną republikę, gdy zarówno państwo jak i społeczeństwo pogrąży się w anarchii. Jednak to system zapewnia przetrwanie państwa, nie sama osoba przywódcy. Irak także potrzebuje takiego modelu rozwiązania politycznych problemów. Powrót do autokracji jest wynikiem przedwczesnego wycofania wojsk amerykańskich i niedokończonej transformacji ustrojowej. Stary system bezwzględnej walki o władzę powrócił po odwrocie Ameryki. Maliki jest zatem przedstawicielem ułomnego systemu, który byłby w stanie wykształcić wielu złych przywódców.

Jednak zwycięstwo Malikieggo w 2012 jest podwójnym nieszczęściem: metody, dzięki którym wygrał, utrwaliły powrót do starego systemu i ostateczne odejście od demokratycznego eksperymentu oraz przywrócenie poprzednich reguł gry politycznej uwzględniającej przemoc, zdradę, wymuszenia.

Jedno spośród najmniej znanych dzieł Machiavelliego Florentine Histories zawiera obraz włoskich księstw przypominający – jak twierdzi Pollack – obecne rozbicie Bliskiego Wschodu. Podziały wywołują zarówno kwestie etniczne, jak i religijne oraz ideologiczne. Machiavelli jako wzór dla ówczesnych Włoch przywołał w dziele Discourses Cesarstwo Rzymskie. Zarówno jego wzrost jak i upadek spowodowały podziały – najpierw ich brak, a później nagromadzenie. Ta sama zależność odnosi się do Iraku.

Ciągła walka o przejęcie władzy wywołuje słabość na arenie międzynarodowej. System sojuszy politycznych z sąsiednimi krajami wprowadza obce siły do wewnętrznego rządu. Partie kurdyjskie popierane są przez Turcję (która zapowiedziała interwencję zbrojną w przypadku zagrożenia kurdów), sunnici przez Arabię Saudyjską. Premier Maliki otrzymał wsparcie od Iranu. Nie pozwolił mu jednak utrzymywać wojsk na terenie Iraku. Próżnia polityczna powoli wypełnia się poprzez wpływy sąsiednich krajów. Duża część polityki wewnętrznej napędzana jest zatem przez interesy obcych państw. Stało się to możliwe dzięki wycofaniu amerykańskiego arbitra. Kraj jest ciągnięty w przeciwne kierunki, w efekcie będąc rozrywany.

Machiavelli pod koniec Księcia apeluje do szlachcica włoskiego o zbudowanie silnego państwa pozbawionego wewnętrznych podziałów w celu odparcia zagrożenia zewnętrznego. W przypadku Iraku apel ten musi odnosić się do gracza spoza starego systemu. Autor wskazuje na konieczność ocelania Iraku przez inny naród. Jedynym narodem mającym środki do takiej interwencji są Stany Zjednoczone, które zapowiedziały opuszczenie go na zawsze. Wszystko jednak wskazuje, że ponownie stanie się źródłem problemów Waszyngtonu. Częściowym rozwiązaniem mogłaby się stać szersza pomoc wojskowa i cywilna dla Iraku. Poza doradztwem nie ma dużych szans na wpływ na cofającą się demokrację iracką.

Dzisiejszy Irak sam decyduje o swojej przyszłości. Nie wygląda ona jednak pewnie, a konsekwencje upadku dotkną Ameryki. Po ukończeniu Księcia Włochy przetrwały 450 lat dalszych niepokojów społecznych, obcych inwazji, złego rządu, biedy i słabości przed pojawieniem się jako twór bliski wizji zarysowanej w Discourses. Rzeczywistym wyzwaniem jest ocalenie Iraku przed nim samym. Oby tak się stało – konkluduje Pollack – w przypadku tym przypadku.

Źródło: http://nationalinterest.org/article/reading-machiavelli-iraq-7611

Opracowanie: Natalia Wojtowicz