Jakub J. Grygiel o książkach G. Johna Ikenberry'ego i Josepha S. Nye, Jr. (Claremont Review of Books)

Email Drukuj PDF

 

Jakub J. Grygiel na łamach „Claremont Review of Books” przedstawia recenzję książek: G. Johna Ikenberry'ego Liberal Leviathan: The Origins, Crisis and Transformation of the American World Order oraz Josepha S. Nye, Jr. The Future of Power. Ich autorzy podejmują próbę znalezienia nowego podejścia do kwestii władzy w dziedzinie stosunków międzynarodowych.

Ikenberry, profesor na Uniwersytecie Princeton, uchodzi za jednego z głównych teoretyków liberalnej szkoły teorii stosunków międzynarodowych. Jego poprzednia książka After Victory z 2010 roku stawiała tezę o konieczności rozwijania instytucji i reguł powstrzymujących zarówno zwycięskie potęgi jaki i pokonane państwa. Liberal Leviathan jest kontynuacją tej teorii. Obecny porządek międzynarodowy został oparty na zasadach liberalnych, m.in. wolnym rynku, praworządności, demokracji i wspólnej suwerenności. Powstanie alternatywnej drogi porządkowania stosunków międzynarodowych – modelu sowieckiego – wzmocniło porządek liberalny. Złagodzenie polityki wobec Moskwy miało skutkować rozpoczęciem reform w latach 80. Zgodnie z tą zależnością, wpływy Zachodu rosną, ponieważ jest atrakcyjnym wzorcem, a nie zagrożeniem. Według Ikenberry'ego wyzwaniem jest fakt zerwania instytucjonalnych i normatywnych ograniczeń przez administrację Georga W. Busha. Autor stara się udowodnić, że można zastąpić władzę przez zasady, które złagodzą różnice w majątku i potędze.

Joseph Nye przedstawia „soft power” jako narzędzie wykorzystywane do osiągania celów, które według Ikenberry'ego osiąga się poprzez zasady. Joseph Nye Jr., profesor Uniwersytetu Harvarda, definiuje ich przeciwieństwo jako „hard power” – możliwość zmuszenia drugiej strony do zmian jej zachowania. Powinna być jednak używana sprawiedliwie i w mądry sposób. „Soft power” miałaby za zadanie uniknięcie łamania woli innych poprzez zachowanie akceptowane przez wszystkich. „Soft Power" nie jest zatem częścią definicji władzy, tylko wyrażeniem przedstawiającym wolę ogółu.  Rozróżnienie trzech rodzajów władzy: „soft power”, „hard power” i „smart power” pozbawia pojęcie władzy prostoty i jasności.  Wizja Ikenberry'ego jest staranniej opracowana, ale również opiera się na założeniu, że system międzynarodowy jest samowzmacniającą się siecią multilateralną, w której użycie władzy będzie bezproduktywne.

Zarówno Ikenberry, jak i Nye zgadzają się w sprawie źródła legitymizacji polityki zagranicznej. Obaj wskazują na zgodę międzynarodowej społeczności, z centrum decyzyjnym w postaci ONZ. Autor recenzji krytykuje to podejście, przywołując przykład koniecznych akcji multilateralnych: obrony Tajwanu przed komunistycznymi Chinami czy też nazwanie przez Reagana ZSRR złem. Postępowanie jedynie zgodnie z wolą społeczności międzynarodowej doprowadziłoby do braku możliwości działania. Co prawda  Nye przewiduje wzrost znaczenia „smart power” w nadchodzących latach. Stany Zjednoczone nie powinny jednak trwać w porządku międzynarodowym, któremu brakuje poszanowania dla wolności i ludzkiej godności. Konsekwencją tego postanowienia jest – na wskazuje Grygiel – dalsze wspieranie się władzą w jej starożytnym znaczeniu: możliwości nagięcia woli innych do naszej.

Źródło: “Claremont Review of Books”, vol. XII, number 2, spring 2012.

Opracowała: Natalia Wojtowicz