"Today's Zaman": UE coraz mniej ważna dla Turcji

Email Drukuj PDF

Na łamach „Today's Zaman”, tureckiego anglojęzycznego dziennika, analizowane jest znaczenie wystąpienia premiera Turcji podczas mocno wyczekiwanego kongresu rządzącej partii, w trakcie którego Tayyip Erdoğan pominął rolę UE w przyszłych kierunkach tureckiej polityki zagranicznej.

Autorzy artykułu powołując się na tureckich ekspertów wskazują, iż brak odniesień do przyszłego członkowstwa w Unii jest wyraźnym sygnałem, iż Turcja straciła zainteresowanie Europą, w zamian zaś koncentrować się będzie na odgrywaniu większej roli na Bliskim Wschodzie. Jeszcze bowiem w 2009 r. w swoich wypowiedział Erdoğan podkreślał, iż będzie się trzymać ścieżki wiodącej do akcesji w UE bez względu na napotykane po drodze utrudnienia. Z drugiej strony autorzy zaznaczają, iż oddalenie się od UE może nie być do końca korzystne dla Turcji.

Zdaniem przywoływanego przez gazetę Mustafy Kutlaya z International Strategic Research Organization w Ankarze, „Turcja ryzykuje utratą [odgrywania] znaczącej roli w regionie” jeśli zdecyduje się na taki krok. Jego zdaniem znaczenie UE w formowaniu demokratycznych standardów w Turcji jest czymś, co nie powinno być negowane, przeciwnie, powinno nie być oceniane z punktu widzenia emocji, ale z długoterminowej i strukturalnej perspektywy. Wynika to jego zdaniem z faktu, iż biorąc pod uwagę, że premier Erdoğan w swoim wystąpieniu przedstawiał kierunki i cele polityki zagranicznej sięgające aż do 2023 r., to nawet jeśli obecnie relacje pomiędzy UE a Turcją są nienajlepsze, to za kilka lat sytuacja może ulec zmianie. Dlatego też podkreśla on, iż takie decyzje nie powinny zapadać na podstawie koniunkturalnych i emocjonalnych opinii.

Z drugiej strony Kutlay wskazuje, iż założenie wedle którego Turcja nie jest zainteresowana akcesją do UE ponieważ woli odgrywać większą rolę w regionie, jest nie do końca prawdziwe i wynika głównie braku przezorności wśród Europejczyków oraz z faktu, iż Europejczycy „zawsze rozwijali swoje relacje z Turcją na podstawie interesów krótkoterminowych”. Również przywoływany przez gazetę Egemen Bağış, turecki minister ds. Unii Europejskiej, podkreśla, iż wystąpienie premiera zakłada pewne odniesienia do dalszej współpracy i nie przekreśla procesu integracji, nawet jeśli unijni liderzy stosują względem Turcji podwójne standardy.

Podsumowując, stanowisko premiera Turcji jest wyraźnym, i biorąc pod uwagę argumenty strony tureckiej, do pewnego stopnia zrozumiałym stanowiskiem rządu w Ankarze. Niemniej zdaniem Kutlay’a właśnie w tym momencie potrzeba jeszcze większego nacisku na lepsze wyjaśnienie znaczenie turecko-unijnych relacji, czego nie osiągnie się skoro pomija się rolę UE w tak ważnym wystąpieniu, jak to które miało miejsce podczas kongresu partii rządzącej.

Źródło: http://www.todayszaman.com/news-293961-ak-party-drops-eu-goal-from-long-term-foreign-policy-outlook.html