The National Interest: problemy związane z The Magnitsky Act

Email Drukuj PDF

nie przez senacką komisję ds. finansów tzw. Sergei Magnitsky Law and Accountability Act – ustawy mającej na celu umożliwienie amerykańskiej administracji łatwiejsze nakładanie wizowych i finansowych restrykcji na rosyjskich urzędników łamiących prawa człowieka – wbrew pierwotnym intencjom, może jeszcze bardziej pogorszyć przestrzeganie praw człowieka w Rosji.

Adomanis uważa, iż dla zwolenników wprowadzenia w życie Magnitsky Act jedynym realnym zagrożeniem jest sytuacja, w której ustawa ta nie zostanie podpisana, co według nich miałoby umocnić Rosję w przekonaniu, że może ona czuć się bezkarna w łamaniu praw człowieka. Tymczasem w rzeczywistości może ona obrócić się przeciwko tym, których ma chronić. Zdaniem Adomanisa dowodzą tego niedawne wydarzenia, pokazujące, iż zwolennicy Magnitsky Act w Rosji, jak m.in. Władimir Kara-Murza, stali się ofiarami zmasowanych ataków ze strony rosyjskich mediów i władz.

W opinii Adomanisa każdego, kto uważnie przyglądał się Magnitsky Act, nie powinno dziwić, że rosyjska odpowiedź na amerykańskie prawo będzie drastyczna. Wynika to z faktu, iż ustawa nie tylko karze tych ludzi, którzy osobiście byli zaangażowani w sprawę śmierci Siergieja Magnickiego, ale przede wszystkim mówi, że Stany Zjednoczone mogą zamrozić aktywa lub ograniczyć wjazd na teren USA każdemu rosyjskiemu urzędnikowi, który dopuścił się „poważnego naruszenia praw człowieka”. Ponieważ jednak w ustawie określenie „poważne naruszenie” nie zostało wystarczająco sprecyzowane, pozostając tym samym w interpretacji Sekretarza Stanu, to zdaniem Adomanisa Rosjanie są do pewnego stopnia usprawiedliwieni, traktując powyższy zapis nie w kategoriach walki o prawa człowieka, ale jako instrument ingerencji politycznej i potencjalne naruszenie ich suwerenności. Nikogo zatem nie powinno dziwić zachowanie Rosjan, którzy zareagowali adekwatnie do stawki. Trudno bowiem wyobrazić sobie sytuację, w której Rosjanie biernie obserwowaliby działania Amerykanów i siedzieli bezczynnie w momencie, w którym Sekretarz Stanu USA określa, czy ich aktywa zostaną zamrożone, czy też nie. Zachowanie Rosjan podyktowane jest również obawą wysokich rangą urzędników państwowych, którzy w opinii Adomanisa dobili targu z Władimirem Putinem: za lojalność i wsparcie w wyborach mogą oni liczyć na zagraniczne podróże, na okazję do zarobienia pieniędzy, czy też przymykanie oczu na wszelkie kłopotliwe problemy prawne. W rezultacie, ponieważ Magnitsky Act zagraża w ich żywotnym interesom, Putin jest zmuszony do agresywnej reakcji, w przeciwnym zaś razie może zostać uznany przez ludzi, na poparciu których mu zależy, za słabego i nieudolnego.

Wszystko to sprawia, iż zdaniem Adomanisa doszło do tragikomicznej sytuacji: ustawa, która w swoich założeniach miała wywierać presję na stronę rosyjską i bronić praw człowieka, zanim jeszcze weszła w życie osłabiła to, co miała na celu chronić. I nawet jeśli w dłuższym okresie czasu Magnitsky Act może mieć zbawienny wpływ na prawa człowieka w Rosji, to tak długo, jak Putin pozostanie u władzy, rosyjski rząd będzie reagować negatywnie i w najsilniejszy możliwy sposób. Dlatego też, jego zdaniem zwolennicy ustawy po stronie amerykańskiej muszą dokładnie przeanalizować jej koszty, ponieważ jeszcze przed wejściem jej w życie, wydaje się ona mieć skutek dokładnie odwrotny od zamierzonego.

Źródło: http://nationalinterest.org/commentary/the-magnitsky-act-backfires-7225