The National Interest: wojna z Iranem coraz bliżej?

Email Drukuj PDF

W lipcowo-sierpniowym numerze „The National Interest” Paul R. Pillar przedstawia trzy argumenty przemawiające za możliwym wybuchem wojny z Iranem, wojny, która zdaniem Pillara byłaby czymś bardzo niedobrym dla USA.

Jako pierwszy czynnik, który może doprowadzić do konfliktu zbrojnego, Pillar wymienia brak rezultatów sankcji gospodarczych nakładanych na Iran w celu odstąpienia od swojego programu nuklearnego, efektem czego jest wrażenie, iż „dyplomacja zawiodła”.

W drugiej kolejności wymienia on wymknięcie się spod kontroli konfliktu, wynikającego z ewentualnego niechcianego lub przypadkowego zdarzenia z udziałem amerykańskich i irańskich sił zbrojnych stacjonujących w Zatoce Perskiej. Innymi słowy, obecność zarówno irańskich, jak i amerykańskich jednostek w regionie powoduje, iż „im więcej aktywności militarnej jest w okolicy, tym większe jest ryzyko wypadku, który wynika z nerwowości lub wadliwej komunikacji, a potem wymyka się spod kontroli”. Jako przykład podobnych wypadków Pillar podaje sytuację z 1988 r., kiedy amerykański okręt wojskowy przypadkowo zestrzelił cywilny samolot należący do irańskich linii lotniczych, w wyniku czego zginęło 290 osób, a władze w Teheranie uznały działanie USA za celowe. Przywołuje też wydarzenie z lipca tego roku, gdy u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich Amerykanie przypadkowo otworzyli ogień do indyjskiej łodzi rybackiej, w wyniku czego zginął jeden indyjski rybak a trzech innych zostało rannych. Zdaniem Pillara, gdyby sytuacja dotyczyła irańskiego statku, możliwość eskalacji konfliktu byłaby dużo wyższa.

Trzecim czynnikiem jest sytuacja wewnętrzna w Izraelu, gdzie bardzo prawdopodobne jest rozpisanie wcześniejszych wyborów do parlamentu, będące następstwem wyjścia z rządzącej kolacji centrowej partii Kadima. Ponieważ obecnie urzędujący premier Benjamin Natanjahu nie ma poważnego konkurenta, to jak twierdzi Pillar, „wydarzenia polityczne w Izraelu dążą do utrzymania rządu Netanjahu na swojej wojowniczej drodze”.

Dodatkowym katalizatorem napięcia na linii Izrael-Iran może okazać się zamach na izraelskich turystów w Bułgarii, tym bardziej, że premier Netanjahu, jak i inni izraelscy urzędnicy bardzo szybko winą za to wydarzenie obarczyli Iran oraz sprzymierzony z nim libański Hezbollah. Pillar uważa, że zamach w Bułgarii jest szczególnie istotny z dwóch powodów. Po pierwsze, jego zdaniem, jeśli rzeczywiście za atakami na izraelskich turystów stały władze w Teheranie, może to być postrzegane jako odwet za prowadzoną przez Izrael tajną wojnę przeciwko Iranowi, obejmującą – wśród licznych działań – m.in. wiele zabójstw irańskich naukowców, które miały zarówno bezpośrednio osłabić irański program atomowy, jak również odstraszyć innych naukowców od pracy w nim. Po drugie, Pillar twierdzi, iż bez względu na to, kto rzeczywiście odpowiedzialny był za zamach w Bułgarii, może to być wystarczający pretekst dla rządu Natanjahu do podjęcia agresywniejszych działań: władze izraelskie w obawie przed nagłym i oddalającym winę od Iranu zwrotem w dochodzeniu, mogą się nawet zdecydować go zaatakować.

Podsumowując Pillar podkreśla, iż niebezpieczeństwo wojny należy traktować poważnie. Dlatego aby skuteczniej przeciwdziałać możliwości eskalacji konfliktu z Iranem jego zdaniem należy: uskutecznić działanie nakładanych na władze w Teheranie sankcji gospodarczych; kłaść większy nacisk na komunikację i procedury sił zbrojnych w Zatoce Perskiej, które zminimalizowałyby ryzyko zaistnienia grożących eskalacją napięcia wypadków; wreszcie zdystansować się od szkodliwych i destabilizujących działań Izraela.

Źródło: http://nationalinterest.org/blog/paul-pillar/sliding-toward-war-iran-7223