Foreign Affairs: Putina znany tron i nowe królestwo

Email Drukuj PDF

W lipcowo-sierpniowym numerze „Foreign Affairs” Joshua Yaffa przedstawia sylwetkę Władimira Putina na tle jego dotychczasowych dokonań, zmieniającej się Rosji i związanych z tą zmianą zagrożeń dla obecnego status quo.

Podczas ery Putina, Rosja zmieniła się znacząco: podwojona została wartość PKB, spłacone zostały zagraniczne długi, powstał jednopartyjny system fasadowej demokracji a zasoby energetyczne stały się środkiem dyplomacji przymusu. Stoczona została również wojna przeciwko sąsiedniej Gruzji. Równocześnie jednak antyrządowe protesty z grudnia ubiegłego roku rzuciły nowe, nieznane dotąd wyzwanie Putinowi, który, jak podkreśla Yaffa, po raz pierwszy nie mógł twierdzić, że ci, którzy mu się sprzeciwiali byli marginalną, nieudolną siłą. Nawet mimo wyborczego zwycięstwa, to „podstawowe czynniki masowej opozycji wobec jego rządów – wzrost klasy średniej, która coraz bardziej domaga się reprezentacji politycznej i szacunku – będą tylko rosnąć”. Dlatego zdaniem Yaffy zrozumienie Putina jest ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Zarówno dla tych, którzy wewnątrz Rosji starają się podważyć jego władzę, jak i dla tych, którzy za granicą muszą ułożyć sobie z nim relacje.

Putin doszedł do władzy w okresie, w którym Rosja Borysa Jelcyna była słaba, a on sam z jednej strony traktowany był przez odchodzącą ekipę jako zdyscyplinowany członek KGB i ktoś na kim można polegać, z drugiej zaś postrzegany był jako przyszły reformator. Każdy widział w nim to, co chciał zobaczyć. Zdaniem Yaffy w początkowych latach swojego urzędowania Putina można było określać jako autorytarnego modernizatora, które poprzez liczne reformy, doprowadził do rozwoju ekonomicznego i rocznego wzrostu PKB o 7 proc. w latach 1999-2008. Nawet jeśli wzrost gospodarczy i poprawa życia w Rosji w największym stopniu zależna była od globalnie wzrastających cen gazu i ropy, to, zdaniem Yaffy, roli Putina nie można lekceważyć. Niemniej wraz z postępującym powiększaniem swojej władzy Putin zaczął eliminować potencjalnych rywali. Spowodowany wzrostem cen surowców naturalnych przypływ pieniędzy do Rosji spowodował, że władza na Kremlu poczuła się pewna siebie i mogła zrezygnować z dotychczasowych reform. Przykładem tego był m.in. los Jukosu i Michaiła Chodorkowskiego, zrezygnowanie z bezpośrednich wyborów na gubernatorów okręgów, czy też podniesienie progu wyborczego dla partii politycznych.

Wraz z pozbyciem się realnych przeciwników politycznych Putin stworzył system państwowy, który Yaffa opisuje jako swego rodzaju klan wzajemnych interesów, oparty na „pionie władzy” (ang. vertical of power). W praktyce oznacza to, iż w zamian za lojalność – wyrażaną czy to poprzez głosy wyborczy, czy też wsparcie rządu – urzędnicy państwowi od gubernatorów po lokalnych policjantów mogą zarządzać swoim „lennem” jak chcą. W przeciwieństwie jednak do niektórych autorów, Yaffa uważa, iż tak zarządzany system nie oznacza, iż Władimir Putin ma władzę absolutną, w tym sensie, że kontroluje on poczynania wszystkich, a sam system funkcjonuje tylko w oparciu o jego dyrektywy. Jako przykłady podaje on m.in. zabójstwo Aleksandra Litwinienki oraz wydarzenia w szkole w Biesłanie, które świadczą o niemocy Putina w pewnych kwestiach. Zdaniem Yaffy, nie ma również znaczenia czy to Putin bezpośrednio wydał polecenia zabicia Litwinienki, ponieważ stworzył on system, w którym ktokolwiek odpowiedzialny jest za jego śmierć, tak samo jak za śmierć Anny Politowskiej, będzie chroniony przez Putina. Jak bowiem określił to przytaczany przez Yaffę Gleb Pawłowski, Putin jest „szefem gospodarstwa – czasami może być na kogoś zły, ale zawsze jest zmuszony go bronić”.

Wzrost gospodarczy i przemiany społeczne wykształciły w społeczeństwie rosyjskim klasę średnią, opartą na młodych wykształconych mieszkańcach dużych miast. Zabezpieczywszy swój byt materialny, zaczęli oni domagać się większej przejrzystości życia publicznego i nowej kultury społecznej na wzór zachodnich standardów. Jak pokazały ubiegłoroczne wydarzenia nowa klasa średnia nie stanowi już marginesu społecznego, ale jest coraz bardziej widoczna, zarówno podczas masowych demonstracji antyrządowych sprzeciwiających się fałszerstwom wyborczym, jak i podczas wyborów do rad miejskich, gdzie młodzi niezależni kandydaci zdobywają coraz większą liczbę miejsc. Tym samym, zdaniem Yaffy, apatia i indywidualizm ery Związku Radzieckiego ustępuje miejsca świadomości obywatelskiej. Równocześnie zwraca on uwagę, iż dotychczasowe protesty nie mają podłoża gospodarczego, jak to miało miejsce np. w Egipcie w czasie rządów Mubaraka, bowiem im bardziej zamożni są Rosjanie, tym bardziej prawdopodobne jest, że będą w opozycji do rządu. W rezultacie wzrost zamożności mieszkańców nie powoduje ich przywiązania do panującego systemu, a Putin nie może już występować w roli osoby gwarantującej stabilność wzrostu gospodarczego.

Zadaniem Yaffy putinizm jako system rządów przetrwał ponieważ, w przeciwieństwie do Związku Sowieckiego, w dużo większym stopniu daje swoim obywatelom wolność wyboru. Osoba przynależna do klasy średniej może sobie pozwolić na swobodne zakupy, wyjazdy urlopowe, a nawet na karierę. Jedyny obszar, który pozostaje poza tą sferą, to polityka. Równocześnie putinizm nie jest zwartym i spójnym systemem światopoglądowym i ideologicznym, ale raczej strukturą zbudowaną dla zachowania stabilności i władzy. Może to w przyszłości być przyczyną poważnych problemów, bowiem brak propagandy, poczucia misji usprawiedliwiającej konieczność wyrzeczeń w czasie kryzysu, wywołanego np. spadkiem cen gazu i ropy, może doprowadzić do kolejnych protestów, zwłaszcza zaś tych osób, które nie będą chciały utracić wcześniej uzyskanego statusu majątkowego.

Podsumowując Jaffa stwierdza, iż mimo zachodzących przekształceń społecznych sam Putin pozostaje bez zmian. I o ile zdaniem Yaffy dotychczasowa strategia przeciwstawiania sobie klasy średniej i klasy robotniczej oraz miast i wsi mogła się sprawdzać, o tyle w przyszłości sytuacja może ulec zmianie. Dopóki jednak sytuacja ekonomiczna jest stabilna, dopóty Putin może czuć się bezpieczny, niemniej dużo zależeć będzie od tego, na ile będzie on w stanie dopasować swoją wizję państwa do zmieniającej się Rosji.

Źródło: http://www.foreignaffairs.com/articles/137728/joshua-yaffa/reading-putin

Opracował Sebastian Górka