Putina problem z Gazpromem, czyli jak Kreml przypadkowo zliberalizował rosyjski rynek gazowy

Email Drukuj PDF

Ahmed Mehdi w artykule Putin's Gazprom Problem, zamieszczonym na łamach „Foreign Affairs”, poddaje analizie przemiany jakie zachodzą w Gazpromie w perspektywie zmian dokonujących się na rynku gazowym w Federacji Rosyjskiej.

Autor tekstu przypomina, że jeszcze cztery lata temu prasa zachodnia mówiła o Gazpromie jako o rosyjskim gigancie energetycznym, będącym instrumentem władzy Władimira Putina. Gazprom, którego wartość wynosi obecnie 160 milionów dolarów a jego zyski stanowią 10 proc. PKB Rosji, kontroluje szereg potężnych spółek zależnych, w tym wydobycie i eksport ropy naftowej. Posiada on również zdolność poniesienia milionowych strat – demonstracyjnie „zakręcając kurki z gazem”, jak to miało miejsce na Ukrainie w 2006 i 2009. Ponadto jest właścicielem kilku mediów, w tym popularnej telewizji NTV. Biorąc to wszystko pod uwagę, jak pisze Mehdi, „być może dlatego Gazprom uważany jest za głównego wodzireja rosyjskiej władzy”. Z drugiej strony podważa on jednak siłę, jaką dysponuje energetyczny gigant. Putin, ponownie wybrany na prezydenta Federacji Rosyjskiej, musi bowiem liczyć się z tym, iż pozycja Gazpromu jako karty przetargowej Kremla sukcesywnie maleje.

Jako jedną z przyczyn Mehdi wymienia liberalizację rynku energetycznego w Rosji, która postępuje, mimo działań władzy, zmierzającej do jej zablokowania. Jego zdaniem, plan Putina – polegający na zachęcaniu innych rosyjskich firm, których koszta operacyjnie nie są tak wysokie jak Gazpromu, by zwiększały swoją produkcję, doprowadzając w ten sposób do pobudzenia rosyjskiej gospodarki i zmniejszenia uzależnienia Rosji od sprzedaży eksportowej- osłabiłpozycję Gazpromu. Zdaniem Mahdiego, działania Kremla doprowadziły do liberalizacji rynku, a spadek roli Gazpromu na rynku wewnętrznym stał się faktem.

Zwraca on też uwagę, iż pierwszym problemem, jaki wynikł przy działaniach Putina, był fakt, iż niezależni producenci, jak np. Novatec nie podlegają tym samym, sztywnym regulacją cen co Gazprom. W rezultacie Putin stworzył dwuwarstwowy rynek, na którym dominujący Gazprom jest zmuszony do sprzedaży swoich produktów po cenach regulowanych, podczas gdy inne firmy, takie jak Novatek, takim regulacjom nie podlegają. Stają się one przez to bardziej konkurencyjne i przejmują pole głównego gracza: jako przykład Mehdi podaje sytuację z grudnia ubiegłego roku, kiedy to Novatek kupił regionalną spółkę dystrybuującą gaz od Gazpromu, tym samym przejmując rolę Gazpromu jako dostawcy do regionu Uralu.

Ahmed Mehdi sądzi, iż przyszłość Gazpromu nie jest jasna, chodź podkreśla, że nie jest możliwe, by tak duża spółka po prostu zniknęła z rynku zastąpiona przez inną. Dodaje on, iż nie jest wykluczone, że Putin pozwoli na grę bardziej niezależnych firm na gazowej scenie, gdyż nie będzie miał innego wyjścia. Zachowanie dominującej roli Gazpromu będzie w dalszej perspektywie uzależnione od siły politycznej samego Putina. W innym wypadku spółka może być powoli wypierana z rynku, a Putin będzie musiał szukać innej podstawy swojej władzy.

Opracował: Maciej Makowski

Źródło: http://www.foreignaffairs.com/articles/137615/ahmed-mehdi/putins-gazprom-problem