The National Interest: NATO powinno zaangażować się w Pacyfiku

Email Drukuj PDF

Barry Pavel i Jeffrey Reynolds z „The American Interest” uważają, że amerykański zwrot do Azji stwarza poważną szansę na ponowne wzmocnienie więzi transatlantyckich. W artykule „Why NATO is a Pacific Power?” uzasadniają swoje stanowisko.

Ich zdaniem Sojusz już teraz jest pacyficzną potęgą i nie musi się na nią kreować, czego chce część komentatorów. W tym kontekście wymieniają zachodnie wybrzeże USA jako „najważniejszą posiadłość pacyficzną NATO” pod względem strategicznym. Amerykańscy publicyści wskazują, że podczas szczytu w Lizbonie Sojusz podkreślił swoje znaczenie dla międzynarodowego porządku, dlatego też powinien wziąć odpowiedzialność także za bezpieczeństwo Azji. Ma ono bowiem znaczenie również dla Europy, szczególnie pod względem gospodarczym i energetycznym.

Autorzy apelują o większe zaangażowanie NATO w Azji. Chcą zwiększenia roli Australii i wzmocnienia współpracy z Koreą Południową  oraz Japonią. Ich zdaniem to zadanie administracji w Waszyngtonie, która powinna zwiększyć częstotliwość bilateralnych spotkań z przywódcami tych państw i angażować się w nowe wspólne projekty strategiczne. Finałem tych działań powinno być „otwarcie filii NATO w Tokio”, a zatem pogłębienie współpracy do maksymalnego możliwego poziomu.

Zdaniem Pavela i Reynoldsa NATO nie ma wyjścia. Trzymanie się z dala od Azji jest dużo bardziej ryzykowne niż kontrowersyjne zwiększenie zaangażowania. Dla dobra walki z nowymi zagrożeniami strategicznymi, współpraca przede wszystkim z Japonią jest dla Sojuszu kluczowa. Według autorów „NATO powinno być regionalne w charakterze, globalne w postawie i pacyficzne jeśli chodzi o kierunek swoich działań”.

Źródło: http://nationalinterest.org/commentary/why-nato-pacific-power-7022


Komentarz Wojciecha Jakóbika:

Z punktu widzenia Polski zaangażowanie NATO w Azji można oceniać jako dopasowanie go do nowej strategii Waszyngtonu, polegającej na zmianie priorytetów w polityce bezpieczeństwa. Stany Zjednoczone muszą wybierać cele strategiczne ze względu na swoje problemy wewnętrzne. Na pierwszym miejscu nie stoi już Europa, a Azja, przede wszystkim ze względu na rosnącą rolę Chin.

Zaangażowanie NATO w relacje z Japonią byłoby podwaliną pod przebudowę Sojuszu w twór mający powstrzymywać agresywne działania Państwa Środka, na wzór tego jak powstrzymywał Związek Radziecki w latach Zimnej Wojny. Jeśli spojrzeć z punktu widzenia interesów Stanów Zjednoczonych, byłoby to posunięcie logiczne. Dla Polski oznaczałoby nieuchronne zmniejszenie zaangażowania NATO w naszym regionie. Polską odpowiedzią na taki scenariusz powinno być zintensyfikowanie kontaktów bilateralnych z Waszyngtonem, które pozwoliłoby utrzymać jego zaangażowanie w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.