Szczyt NATO w Chicago: komentarze przed i po

Email Drukuj PDF

Szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego, który odbywał się w Chicago w dniach 21-22 maja, wzbudzał duże zainteresowanie, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych.

Przewidywania przed szczytem

W przeddzień rozpoczęcia szczytu NATO w wielu analizach i komentarzach poprzedzających wskazywano na problemu wewnątrz Sojuszu.

Przede wszystkim poruszana była kwestia przyszłej roli krajów europejskich w ramach NATO, a wśród głównych problemów NATO wskazywano coraz mniejsze finansowanie europejskich armii. Gary J. Schmitt i Patrick Keller na łamach The Wall Street Journal ostrzegali, że obecnie nie ma nadziei na osiągnięcie przez kraju UE planowanego we wcześniejszych latach poziomu 2% PKB na wydatki związane z armią i bezpieczeństwem. Luke Coffey z The Heritage Foundation przywoływał bardziej szczegółowe dane, wedle których tylko trzy kraje (USA, Wielka Brytania i Grecja) wydawały owe 2% PKB, podczas gdy w wydatki Francji spadły poniżej granicy minimalnej już w 2011 r. a wydatki Hiszpanii stanowią tylko 0,9% PKB. Innymi słowy, samo miasto Nowy Jork wydaje więcej na policję niż 13 członków NATO na swoją obronę. Ich zdaniem rezultatem polityki oszczędnościowej jest zanik możliwości wojskowych państw Unii Europejskiej, widoczny zwłaszcza podczas operacji w Libii, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość całego Sojuszu.

Schmitt i Keller podkreślali również słabości inicjatywy tzw. „sprytnej obrony”, która mimo iż w teorii wygląda korzystnie, w praktyce brak jej jednak politycznych fundamentów i zdolności militarnych czego dowiodła misja w Libii. Również zdaniem Coffey’a mimo iż projekt może (w połączeniu z systemem tarczy antyrakietowej) przynieść pewne korzyści dla NATO, to bez wystarczających środków  finansowych istnieje obawa, że okaże się on bezwartościowy.

O ile jednak ich zdaniem po spełnieniu kilku warunków NATO jest w stanie wyjść z obecnego kryzysu i pozostać najważniejszym, a dla niektórych państw europejskich, jedynym gwarantem bezpieczeństwa, o tyle zdaniem Douga Bandowa z Instytutu Katona Stany Zjednoczone nie mają już potrzeby militarnego i wojskowego wspierania Sojuszu. Zagrożenie ze strony Rosji, która była bowiem ledwo zdolna pokonać słabą Gruzję, praktycznie nie istnieje. Dodatkowo istotnym czynnikiem na rzeczy amerykańskiego wycofania się z NATO jest próba przyłączenia nowych członków. Zdaniem Bandowa włączenie do grona państw członkowskich NATO krajów takich jak Bośnia, Macedonia, Gruzja, Ukraina, czy Kosowo wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo USA, ponieważ zwiększy ilość zobowiązań przynosząc w zamian minimalne korzyści. Mówiąc inaczej, w opinii Bandowa „nie jest warto chronić Gruzji za cenę konfrontacji z Rosją” i nie warto jest pomagać Europie za cenę zmniejszenia własnego bezpieczeństwa.

Osobnym tematem poruszanym przez większość komentatorów i analityków była kwestia przyszłości Afganistanu. I tak Schmitt i Keller podkreślali, że problemem NATO jest zarówno brak wytyczonej mapy drogowej dla zakończenia całej misji, jak również coraz większa różnica pomiędzy tym, co Sojusz chciał pierwotnie osiągnąć w Afganistanie, a tym co chce obecnie zrobić. Z kolei Malou Innocent z Instytutu Katona wskazywała na koszty, jakie potrzebne są do utrzymania Afgańskich Narodowych Sił Bezpieczeństwa (ang. Afghan National Security Forces), które kształtują się w granicach 4-6 miliardów dolarów rocznie. W jej opinii nawet jeśli ANSF są tańsze w utrzymaniu niż wojska zewnętrzne, to w dobie kryzysu w Europie Stany Zjednoczone nie są same w stanie ponosić kosztów ich finansowania. Również Luke Coffey wskazywał na potrzebę sprecyzowania źródeł finansowania afgańskich sił zbrojnych i policji po 2015 r., co jest o tyle utrudnione, iż obecnie nie wiadomo jaka ma być ostateczna liczebność i kształt tych sił. Jego zdaniem dodatkowym problem, który należało rozwiązać podczas szczytu był fakt, iż duża część państw zaangażowanych w misji ISAF chce przedwcześnie zakończyć swoją obecność w Afganistanie, bez odpowiedniego przygotowania i zapewnienia bezpieczeństwa kraju po wycofaniu się sił zewnętrznych.

Opinie po zakończeniu szczytu

Wśród komentarzy po zakończeniu szczytu podkreślano zwłaszcza dwie kwestie: Afganistan i Pakistan.

Na łamach The New York Times podkreślano zawarcie porozumienia o wycofaniu się NATO z Afganistanu w lecie 2013 r. i przekazanie wówczas pełnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo wewnętrzne samym Afgańczykom. Niemniej mimo oficjalnych zapewnień o postępie jaki w sferze bezpieczeństwa dokonało ANSF wielu polityków w prywatnych rozmowach wskazywało na wciąż obecną niepewność co do stabilność najbardziej zagrożonych regionów. W dalszym ciągu do uzgodnienia pozostaje jednak kwestia finansowania utrzymania afgańskich sił zbrojnych, aczkolwiek zdaniem autorów The Wall Street Journal wstępnie uzgodnione zostało, iż z potrzebnych 4 miliardów dolarów Afganistan zapłaci 500 milionów, NATO około 1,3 miliarda dolarów, kolejne 1 miliard pokryją wspólnie m.in. Kanada i Australia, natomiast resztę Stany Zjednoczone.

O wiele więcej miejsca poświęcono jednak opinią na temat relacji z Pakistanem, a zwłaszcza kwestii ponownego otwarcia linii zaopatrzeniowych dla Afganistanu, które zostały zamknięte po tym jak 26 listopada 2011 USA w wypadku ostrzelało i zabiło 24 pakistańskich żołnierzy i odmówiło przeprosin za zaistniały incydent.

Jak bowiem wypowiadał się Barack Obama „myślimy, że Pakistan musi być częścią rozwiązania w Afganistanie [...] żadne państwo nie będzie miał tego poczucia bezpieczeństwa, stabilności i wzrostu jakiego potrzebuje, dopóki nie rozwiąże niektórych z tych zaległych nierozwiązanych problemów”. Zdaniem prezydenta USA dotychczasowe problem są „w trakcie omawiania” a w trakcie trwania szczytu pojawiła się nadzieje, że porozumienie zostanie ogłoszone zaraz po tym jak Asirem Ali Zardarim wróci do Pakistanu i skonsultuje się z swoimi politycznymi sojusznikami i dowódcami wojskowymi. Z drugiej strony zarówno obecny Sekatarz Obronny USA Leon Panetta, jak i Barack Obama podkreślali znaczenie północnych państw i dróg zaopatrzeniowych (w tym Rosji), które mogą stanowić alternatywę dla tranzytu przez granicę afgańsko-pakistańską.

Zdaniem niektórych obserwatorów cały proces wycofywania się z Afganistanu będzie olbrzymią operacją logistyczną, dlatego USA i NATO powinno zależeć na jak najszybszym porozumieniu się z Pakistanem. Mimo to ich zdaniem brak stosownego porozumienia podczas szczytu w Chicago jest porażką Stanów Zjednoczonych i Baracka Obamy, któremu zarzuca się m.in. to, iż tylko na krótko rozmawiał z uczestniczącym w szczycie prezydentem Pakistanu Asirem Ali Zardarim w dużym stopniu lekceważąc jego obecność.

W opinii Bruce’a Riedela z Brookings Institution na braku porozumienia stracą obie strony. Pakistan ogromne pieniądze z opłat tranzytowych, NATO łatwą i szybką możliwość transportu do i z Afganistanu. Co więcej jego zdaniem, nawet jeśli zawarcie porozumienia jest w dalszym ciagu możliwe, to lekceważący stosunek Obamy względem Zardariego może jeszcze bardziej pogorszyć nienajlepsze stosunki amerykańsko-pakistańskie oraz dostarczyć dodatkowych argumentów przeciwnikom Zardariego. Jak bowiem twierdzi, „Pakistan może zawetować każdy wysiłek do rozpoczęcia politycznego procesu pomiędzy afgańskimi Talibami a rządem Karzaia; jak by nie było ISI kontroluje przywództwo Talibow, którzy przebywają w Karachi. Armia i wywiad wojskowy ISI będę prywatnie cieszyć się z upadku Zardariego w Chicago”.

Również zdaniem Rezy Jana z The American Enteprise brak porozumienia odnośnie linii zaopatrzeniowych należy uznać za porażkę i fiasko szczytu. Jego zdaniem obie strony mają wspólny interes w ponownym otwarciu przejścia granicznego. Pakistan ponieważ jest w trudnej sytuacji finansowej grożącej poważnym deficytem budżetowym, USA i NATO ponieważ koszty transportu przez północ i Rosję są o wiele wyższe niż proponowane przez Pakistańczyków opłaty tranzytowe (według wstępnych propozycji miałoby to być 5 tys. dolarów za pojazd przekraczający granicę, co jest olbrzymi wzrostem w porównaniu do 250 dolarów płaconych jeszcze 6 miesięcy temu. Niemniej jest to i tak blisko dwa razy mniej niż obecnie ponoszone przez NATO koszty drogą alternatywną). Obie strony doprowadziły do sytuacji, w której wzajemne relacje sprowadzone zostały do transakcji handlowej, w której wspólny interes leży na skrzyżowaniu się krzywych podaży i popytu.

Opracował Sebastian Górka

Źródła:

http://blog.heritage.org/2012/05/18/nato-and-missile-defense-words-in-a-summit-declaration-will-not-be-enough/

http://council.nyc.gov/html/budget/PDFs/2012/nypd_056.pdf

http://online.wsj.com/article/SB10001424052702304707604577425460687240408.html?KEYWORDS=nato+summit

http://www.aei.org/print/revitalizing-the-atlantic-alliance

http://www.brookings.edu/research/opinions/2012/05/22-us-pakistan-riedel

http://www.cato-at-liberty.org/nato-has-become-a-form-of-u-s-foreign-aid/

http://www.cato-at-liberty.org/nato-summit-will-reaffirm-afghanistans-weakness/

http://www.criticalthreats.org/pakistan/jan-failure-chicago-no-us-pakistan-deal-nato-supply-lines-may-22-2012

http://www.heritage.org/research/reports/2012/05/the-2012-nato-summit-in-chicago-nato-in-need-of-american-leadership

http://www.nytimes.com/2012/05/22/world/nato-formally-agrees-to-transition-on-afghan-security.html?pagewanted=all