Benjamin H. Friedman ocenia budżet Pentagonu na rok 2013

Email Drukuj PDF

Benjamin H. Friedman z Cato Institute w swoim najnowszym artykule, opublikowanym na łamach National Interest, twierdzi, że „budżet Pentagonu na rok 2013 odzwierciedla niechęć administracji Obamy do wykorzystania strategicznej szansy, która pozwoliłaby na o wiele większe cięcia”.

Zdaniem Friedmana w proponowanym przez Baracka Obamę budżecie po raz pierwszy widać realne cięcia w porównaniu do lat poprzednich, jak również oznaki nacisku na Pentagon w celu dalszego ograniczenia swoich wydatków w kolejnej dekadzie, co pozwoliłoby oszczędzić około 8 proc. w tzw. wydatkach non-war. Niemniej jednak, jego zdaniem jest to niewystarczające, ponieważ owe cięcia mogą zostać teoretycznie wliczone do tzw. funduszu wojennego, co de facto oznacza ich znaczące ograniczenie. Równocześnie uważa on, iż pomimo kończących się misji w Afganistanie i Iraku i w związanej z tym redukcji kosztów prowadzenia operacji wojskowych, wydatki Pentagonu, systematycznie malejące od 2010 roku, w dalszym ciągu stanowią wzrost o około 72 proc. w porównaniu do ich poziomu z roku 1999.

Friedman podkreśla, że proponowane cięcia, mimo iż niewielkie, spowodowały zwiększenie się rywalizacji pomiędzy różnymi programami wojskowymi, powodując anulowanie lub zawieszenie w czasie części z nich. Stoi on jednak na stanowisku, iż dalsze cięcia są nie tylko możliwe, ale konieczne, a im większe cięcia tym jego zdaniem więcej sensownych wyborów, zarówno w sferze wojskowej, jak również politycznej. Innymi słowy, głębsze cięcia w budżecie Pentagonu spowodują racjonalizację nie tylko jego wydatków, ale również celów i założeń amerykańskiej polityki zagranicznej.

W ramach Budget Control Act, porozumienia z lipca ubiegłego roku, wymagane jest aby, począwszy od stycznia 2013 r., Pentagon zredukowały swoje wydatki o 54 miliardy dolarów. Należy przy tym zaznaczyć, że owe cięcia nie obejmą kosztów związanych z prowadzonymi wojnami oraz innych wydatków związanych bezpośrednio z Departamentem Obrony i Pentagonem, które są wliczane w szeroko rozumiane bezpieczeństwo narodowe, nie będąc natomiast częścią składową samego budżetu Departamentu Obrony. Również zapowiadana redukcja personelu może w tym roku zostać jeszcze wstrzymana prze prezydenta elekta. W sumie, po wejściu w życie cięć i tzw. mechanizmu sekwestracji, wielkość budżetu będzie się kształtować na poziomie 478 miliardów dolarów rocznie.

Friedman zwraca jednak uwagę, że istnieją różne możliwości zarówno po stronie Kongresu, jak i samego Pentagonu, które pozwolą na uniknięcie wejścia w życie procesu cięć w ramach sekwestracji. Podkreśla on przy tym, że nawet jeśli zmiany w prawie pozwolą na ograniczenie budżetu Pentagonu, co jest jednym z założeń BCA, to jego przedstawiciele nie chcą tego przyznać. W opinii Friedmana liczą oni bowiem, iż przedstawianie sekwestracji jako jedynego rozwiązania spowoduje, iż cała, w gruncie rzeczy nieunikniona, redukcja wydatków na obronę zostanie zastopowana. W rezultacie, jego zdaniem w trakcie roku wojskowi liderzy będą narzekać na planowane cięcia (ang. „goofy meat axe approach”) sugerując, iż żadne sensowne rozwiązania nie są możliwe, a jedyną alternatywą są „głupie” cięcia.

Z drugiej strony, dodatkowe cięcia w Pentagonie, mogą być, obok upływających zwolnień podatkowych z czasów administracji Georga W. Busha, jednym z założeń wciąż możliwego porozumienia pomiędzy Demokratami a Republikanami, aczkolwiek nawet jeśli jakiekolwiek porozumienie będzie zawarte, nie będzie ono ujawnione do czasu wyborów prezydenckich.

Opracował: Sebastian Górka

Źródło: http://nationalinterest.org/blog/the-skeptics/the-pentagon%E2%80%99s-sequester-gamble-6496