Foreign Affairs: Czas ataku na Iran?

Email Drukuj PDF

W styczniowo-lutowym numerze „Foreign Affairs” po raz kolejny w ostatnich tygodniach powraca temat ewentualnego rozwiązania „kwestii irackiej” za pomocą siły. Matthew Kroenig w artykule „Time to Attack Iran” uważa, że nadszedł odpowiedni moment aby w ramach uderzenia prewencyjnego zaatakować Iran póki nie posiada on broni atomowej. Podkreśla przy tym, iż stanowisko sceptycznie nastawionych do takiego krok ekspertów i polityków jest błędne, ponieważ zakłada, że „lekarstwo będzie gorsze niż sama choroba”. Innymi słowy, uznaje on za błędne założenie, wedle którego konsekwencje militarnego zaangażowania się USA byłyby takie same, lub nawet gorsze niż pozwolenie Iranowi na kontynuowanie prac nad programem atomowym. W zamian Kroenig proponuje atak na Teheran już teraz, co w dłuższym okresie czasu wpłynie znacząco na poprawę amerykańskiego i regionalnego bezpieczeństwa.

Wśród licznych argumentów przemawiających za zbrojną interwencją Kroenig wymienia po pierwsze fakt, iż państwa z regionu, bojąc się o własne bezpieczeństwo zaczną prace nad własnymi programami atomowymi w celu zrównoważenia groźby ze strony Iranu, co mogłoby doprowadzić do wyścigu zbrojeń w regionie Bliskiego Wschodu. Po drugie, rząd w Teheranie mając możliwość tylko samej groźby użycia bomy atomowej mógłby skutecznie zagrozić amerykańskim inicjatywom politycznym i wojskowym w regionie. Po trzecie, brak działania i pozwolenie władzom irańskim na dalsze prace zaostrzyłoby obecnie napięte relacje na linii Izrael-Iran: o ile jednak żadna ze stron nie dążyłaby do konfliktu za wszelką ceną, nawet najmniejszy zatarg mógłby eskalować i wymknąć się spod kontroli. W rezultacie, aby być gwarantem bezpieczeństwa w regionie Stany Zjednoczone musiałyby dokonać pokaźnych inwestycji, co byłoby szczególnie istotne w momencie, w którym amerykańska gospodarka w dalszym ciągu stara się uporać ze skutkami kryzysu ekonomicznego, a kierunek amerykańskiej polityki zagranicznej dokonuje zdecydowanego zwrotu w stronę Azji i Pacyfiku.

Istotnym argumentem przemawiającym przeciwko interwencji jest obawa, że takie rozwiązanie może okazać się nieskuteczne. Wątpliwości budzi bowiem zarówno skuteczna lokalizacja wszystkich, w większości ukrytych na terenie całego Iranu, ośrodków wzbogacania uran i prac nad produkcją bomby atomowej, ale również efektywne ich zniszczenie. Zdaniem Kroeniga, powyższe zastrzeżenia są przesadzone, gdyż amerykańskie agencje wywiadowcze, Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, czy też wewnętrzna opozycja w samym Iranie dysponują wystarczającą wiedzą aby zapoczątkować prewencyjny atak. Jego zdaniem również argument dotyczący potencjalnych ofiar wśród ludności cywilnej jest nieprawdziwy, ponieważ

Większa część najważniejszych ośrodków jest oddalona od terenów zamieszkałych przez cywilów, a tam gdzie istniej ryzyko zastosowano by precyzyjne rakiety powietrze-ziemia. Tym zdecydowaną większość ofiar stanowiłby personel, technicy, naukowcy, inżynierowie pracujący przy programie atomowym. Kroenig odrzuca również argumenty dotyczące negatywnego wpływu możliwej interwencji na światowe bezpieczeństwo i sytuację finansową. Jego zdaniem jeśli atak spowoduje reakcję Iranu i odwet na najbliższych sąsiadach, czy państwach europejskich oraz wpłynie na znaczący wzrost cen ropy naftowej USA są w stanie w dużym stopniu łagodzić możliwe skutki uboczne ataku. Równocześnie przeciwstawia się on poglądowi, wedle którego, jeśli nawet Amerykanom uda się skutecznie zniszczyć irańskie ośrodki atomowe i złagodzić lub nawet uniknąć negatywnych konsekwencji, będzie to tylko odłożenie w czasie tego, co nieuniknione. Zwraca on uwagę, iż działania o podobnych charakterze doprowadziły do zaprzestania prac nad bronią atomową w Syrii w 2007 i w Iraku po wojnie w Zatoce Perskiej, dlatego też można zakładać, iż podobna sytuacja zaistnieje w przypadku Iranu, któremu pod czujnym okiem światowej opinii będzie trudniej pozyskać niezbędna materiały i odbudować zniszczone instalacje.

Odrzucając argumenty przeciwników siłowego rozwiązania kwestii irańskiego programu nuklearnego Kroenig zwraca uwagę, iż jeśli po doświadczeniach w Iraku i Afganistanie i obecnych problemach gospodarczych Amerykanie nie mają zamiaru angażować się w kolejną operację wojskową, to mimo wszystko muszą dokonać wyboru pomiędzy rozpoczęciem konwencjonalnej wojny teraz, czy odłożeniem decyzji do czasu w którym obie strony będą dysponowały arsenałem nuklearnym. Szybkie i skuteczne działania uchronią Stany Zjednoczone przed groźniejszym niebezpieczeństwem w przyszłości.

http://www.foreignaffairs.com/articles/136917/matthew-kroenig/time-to-attack-iran

Opracował Sebastian Górka