Heritage Foundation: Co dalej z Koreą Północną?

Email Drukuj PDF

Niespodziewana śmierć północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Ila jest obecnie jednym z najczęściej omawianych wydarzeń, zwłaszcza że może w istotny sposób wpłynąć na dotychczasową stabilność reżimu oraz jego przyszłą politykę obronną i zagraniczną.

Zdaniem Bruce’a Klingnera z The Heritage Foundation mimo wielu pytań dotyczących przyszłości Korei Północnej na chwilę obecną wydaje się mało prawdopodobne, aby w krótkim okresie czasu władze w Phenianie zdecydowały się na prowokacyjne zachowanie, bądź też akcje militarne. Zwraca on jednak uwagę na trzy istotne rzeczy, które mogą zadecydować o przyszłym kształcie reżimu: po pierwsze, na sukcesji przywództwa; po drugie, na roli Kim Dong Una oraz po trzecie, na przyszłych relacjach dyplomatycznych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a reżimem w Phenianie.

Wraz z toczącymi się obecnie uroczystościami żałobnymi, w ramach sukcesji po zmarłym dyktatorze władzę w państwie ma przejąć jego trzeci syn, 28 letni Kim Dong Un, który do tej pory, nie pełniąc nigdy służby wojskowej, został w 2010 r. mianowany czterogwiazdkowym generałem armii północnokoreańskiej oraz zaczął piastować wysokie stanowiska państwowe. Mimo jasnych sygnałów o trwającej sukcesji Klingner podkreśla, że przedwczesna śmierć Kim Dong Ila może mieć negatywny wpływ na sam proces, ponieważ Kim Dong Ul nie miał wystarczająco dużo czasu aby wykształcić swoją własną i niezależną od ojca bazę lojalnych wobec niego elit politycznych i kręgów wojskowych. Elity będą wspierać dotychczas obowiązujący system i nowego przywódcę dopóty będzie on w stanie zapewnić im ochronę ich żywotnych interesów, w krótkim okresie uzasadniając jego sukcesję, w dłuższej perspektywie mogąc stanowić otwartą opozycję bądź też uzurpując sobie jego władzę.

Klingner uważa, iż niepewność związana z sukcesją po Kim Dong Ilu stawia na pierwszym miejscu pytania dotyczące samego Kim Dong Ula. Nie mając doświadczenia oraz politycznych osiągnięć i tylko od niedawna piastując państwowe stanowiska, stanowi on przeciwieństwo swojego ojca, który przez wiele lat budował swoje zaplecze, a w późniejszym okresie rządów Kim Ir Sena będąc faktycznym przywódcą Korei Północnej.

Równocześnie ekspert The Heritage Foundation zwraca uwagę, iż nadzieje na polityczne i ekonomiczne reformy, wiązane z pobytem i edukacją Kim Dong Una w Szwajcarii, mogą nie mieć odzwierciedlenia w rzeczywistości. Jego zdaniem nowy przywódca będzie kontynuował politykę zapoczątkowaną przez swego dziadka i ojca. Wynikać to może z faktu, iż w przeciwieństwie do swoich poprzedników Kim Dong Ul nie jest obdarzony kultem osobowym, w związku z czym będzie on w dużo większym stopniu zależny w swojej polityce od starszych elit politycznych i kręgów wojskowych, które są przeciwne zmianom. Tym samym jakakolwiek próba reform musiałaby zakładać zmianę systemu, przy jednoczesnym nienaruszaniu żywotnych interesów odpowiednich grup społecznych. Równocześnie Klingner podkreśla, że ze względu na swoją słabą pozycję wyjściową Kim Dong Ul może jeszcze bardziej zradykalizować dotychczasową politykę, zaostrzając propagandę nastawioną przeciwko USA i Korei Południowej oraz zwiększając swój arsenał.

W konsekwencji prowadzi to do trzeciego punktu, na który zwraca uwagę Klingner, mianowicie do stosunków dyplomatycznych na linii Waszyngton-Phenian. O ile bowiem przed śmiercią Kim Dong Ila wzajemne negocjacje świadczyć mogły o drobnym przełomie we wzajemnych relacjach – nieoficjalnie Korea Północna skłonna była zamrozić swoje prace nad wzbogacaniem uranu i poddać się kontroli Międzynarodowej Agenci Energii Atomowej, w zamian za co Stany Zjednoczone zobowiązywały się przeznaczyć Phenianowi pomoc żywnościową – o tyle trwająca żałoba i przejęcie władzy przez Kim Dong Ula może znacząco opóźnić dalsze negocjacje. Dodatkowym problemem może być też próba określenia na nowo, do jakiego stopnia władze północnokoreańskie są w stanie otworzyć się na świat.

Podsumowując, zdaniem Klingnera śmierć Kim Dong Ila otwiera szansę na znaczące zmiany na Półwyspie Koreańskim, niemniej jednak trwające przejęcie władzy jest pełne niepewności, nerwowości i potencjalnego niebezpieczeństwa.

http://blog.heritage.org/2011/12/19/morning-bell-the-death-of-kim-jong-il/

Opracował Sebastian Górka