Rosyjskie spojrzenie na przyszłość geopolityczną świata - wojna i powrót do status quo

Email Drukuj PDF

Portal Geopolityka.org przedstawia tłumaczenie tekstu Leonida Sawina w którym analizuje on alternatywne scenariusze rozwoju wydarzeń w geopolityce globalnej w nadchodzącym wieku. Zdaniem Rosjanina zbliża się wojna światowa, która co ciekawe nie zmieni znacząco istniejącego status quo.

 

Sawin posiłkuje się wallersteinowską teorią cykli hegemonicznych która zakłada, że świat uporządkowany przez jedną hegemoniczną siłę (obecnie USA) nieuchronnie czeka zachwianie jej potęgi, a co za tym idzie postawienie jej wyzwania przez inną siłę, co z kolei prowadzi do wojny - w tak zglobalizowanym świecie, zazwyczaj na skalę światową. Sawin uważa, że taki scenariusz czeka nas w XXI wieku. Zakłada, że obecne osłabienie Zachodu może sprowokować potęgi spoza strefy wpływu hegemona (Stanów Zjednoczonych) do zakwestionowania ich potęgi. W tej roli Rosjanin widzi Chiny, Rosję lub Indie i zaznacza, że w pojedynkę żaden z tych krajów nie będzie w stanie zagrozić prymatowi USA. Dlatego też dopuszcza możliwość pogłębiania się współpracy bloków typu BRICS, które działałyby na rzecz deprecjonowania roli Stanów w globalnej ekonomii i polityce. Takie tarcie nieuchronnie doprowadzi do konfliktu zbrojnego (jeżeli teoria Immanuela Wallersteina ma zastosowanie) i do zwycięstwa w nim Amerykanów.

 

W globalnej rywalizacji przyszłych dziesięcioleci według Sawina mniejszą rolę, niż np. Chiny odgrywać będzie Rosja, której brakuje mobilizacji (demograficznej, ideologicznej, ekonomicznej) do walki o pozycję hegemona. Wyraźnie widać tu kontrast w stosunku do obecnej retoryki Kremla, która w świetle analizy Sawina jawi się jako listek figowy maskujący rzeczywistą słabość państwa rosyjskiego.

 

Według teorii przytaczanych przez Rosjanina hegemon, aby utrzymać swą pozycje musi być liderem ekonomicznym i politycznym silnego i elastycznego bloku państw (obecnie USA - sieć sojuszy na świecie), nie posiadającym adekwatnej przeciwwagi w istniejącej układance geopolitycznej. Sawin wskazuje, że taką przeciwwagę mogą tworzyć nowe azjatyckie potęgi, co jego zdaniem i tak się nie powiedzie. Jeśli Wallerstein miał rację, to w najbliższych dziesięcioleciach dojdzie do siłowej weryfikacji tych twierdzeń.

 

Link: http://www.geopolityka.org/index.php/komentarze/995-cykle-hegemoniczne-i-kolejna-wojna-swiatowa