Rosjanie wykorzystują reset do realizacji swych celów. Ameryka na tym traci - opinia z National Interest

Email Drukuj PDF

Ariel Cohen z Heritage Foundation wskazuje w artykule dla The National Interest na przesłanki świadczące o porażce prowadzonej od dwóch lat przez administrację Baracka Obamy polityki „resetu” w relacjach z Rosją. Jego zdaniem Rosjanie nie spuszczają z tonu, pomimo ustępstw ze strony Amerykanów.

Publicysta przytacza wypowiedź Władimira Putina, o USA jako ekonomicznym „pasożycie”, który żyje ponad stan kosztem gospodarek pozostałych krajów świata. Wspomina również komentarz Dimitrija Rogozina po jego spotkaniu z amerykańskimi kongresmenami, którzy zdaniem Rosjanina mieli stwierdzić jasno, że program antyrakietowy jest wymierzony w Rosję. Senator John Kyl z Arizony i Mark Kirk z Illinois (republikanie) zaprzeczają tej wersji. Podkreślają, że podczas rozmowy z Rogozinem nie udało im się dojść do porozumienia nawet w kwestii definicji zagrożenia jako takiego, co może trwale zablokować dialog w sprawie amerykańskiego programu Phased Adaptive Approach (program antyrakietowy w wersji zaproponowanej przez obecną administrację. Rogozin nie pozostaje dłużny i nazywa senatorów „potworami Zimnej Wojny”.

Zarówno wypowiedź Putina, jak i konsekwencje rozmów amerykańsko-rosyjskich na niższym szczeblu pokazują, że Rosjanie nie zamierzają odpuścić w żadnej kwestii proponowanej przez Amerykanów.

Jednakże sami wykorzystują retorykę resetu przeciwko USA, cynicznie zarzucając sprzeniewierzenie się jej, gdy tylko Waszyngton próbuje w którejś z kwestii oponować.

Cohen wskazuje na fakt, że amerykański system antyrakietowy nie może zagrozić arsenałowi jądrowemu Rosji, który jest zbyt duży, by kilkaset antyrakiet mogło go zneutralizować. Ponadto nie jest on w stanie zablokować fundamentu rosyjskiej siły odstraszania - mobilnych pocisków interkontynentalnych, które znajdują się daleko poza zasięgiem projektowanego systemu - na Syberii.

Rosyjski postulat stworzenia aktu prawnego zapewniającego o tym, że przyszły system antyrakietowy w Europie nie będzie wymierzony w Rosję, zmierza zdaniem Amerykanina do wprowadzenia zakazu stosowania broni balistycznej USA nad terytorium tego kraju. Oznaczałoby to, że Amerykanie nie mogliby wysłać pocisku antyrakietowego w wypadku gdyby pocisk interkontynentalny leciał nad terytorium rosyjskim a wymierzony byłby w terytorium Stanów Zjednoczonych. Zdaniem Cohena to niedorzeczne.

Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że wspomniany syberyjski arsenał jądrowy nie podlega żadnej kontroli ani konsultacji ze strony Amerykanów i nie ma żadnej dyskusji na temat jego usunięcia w celu zapewnienia spokoju amerykańskim obywatelom. A, zdaniem Cohena, oczywiste jest, że pociski tam się znajdujące wymierzone są w cele na terenie USA.

W podsumowaniu publicysta stwierdza, że polityka resetu nie przyniosła pożądanych owoców, a komentarze Obamy, który mimo wszystko jest przekonany o jej skuteczności nie mają pokrycia w rzeczywistości. Cohen przywołuje przykład podobnego ocieplenia na poziomie werbalnym w bilateralnych relacjach tych krajów. W czasie prezydentury Jimmiego Cartera również liczono na sukces takiej polityki, a jej konsekwencją, według publicysty, była sowiecka inwazja na Afganistan. Także tym razem Amerykanie odpuścili praktycznie w każdej sprawie - Rosjanie nie, ale sami naciskają na dalsze ustępstwa.

Link: http://nationalinterest.org/commentary/russian-reset-cold-war-restart-5717

Opracował: Wojciech Jakóbik