W Ameryce trwa debata na temat przyszłości wojny z terroryzmem

Email Drukuj PDF

 

Odejście Michaela E. Leitera ze stanowiska szefa National Counterterrorism Center stało się okazją do podjęcia przez amerykańskich badaczy dyskusji na temat celowości i formy walki z terroryzmem, którą Stany Zjednoczone prowadzą od czasu ataku na World Trade Center 11 września 2001 roku.

Syzyfowe prace

Część ekspertów krytykuje wojnę z terroryzmem jako niekończący się konflikt z celami, których nie da się zrealizować. Malou Innocent z The National Interest podkreśla, że agresja USA na kraje goszczące terrorystów, takie jak Afganistan i Irak, oraz naloty dronów na Jemen, Pakistan i Somalię, nie doprowadzą do usunięcia zjawiska ekstremizmu religijnego w ogóle.

Prowadzą jednak zdaniem publicysty do radykalizowania się mniejszości etnicznych i religijnych które wyemigrowały z tamtych regionów na Zachód. Innocent przywołuje przykłady nieudanych zamachów terrorystycznych, których współtwórcami byli naturalizowani obywatele Stanów Zjednoczonych, których zradykalizowała społeczność związana z regionami, które najechali Amerykanie w celu walki z terroryzmem. Jej zdaniem jest to konflikt samoutrwalający się i nie ma dobrej recepty na jego zakończenie.

Washington Post pisze o rosnących obawach wśród amerykańskich analityków, którzy obawiają się, że zaabsorbowanie zasobów kadrowych i materialnych Stanów Zjednoczonych przez trwającą od dziesięciu lat wojnę z terroryzmem sprawia, że USA zaniedbują inne kluczowe dla bezpieczeństwa kraju dziedziny, jak relacje z Chinami, czy przeciwproliferacja broni atomowej. W tej pierwszej kwestii wywiad USA zawiódł, nieprawidłowo przewidując prędkość postępów chińskiej myśli wojskowej, przez co prezentacja pierwszego samolotu typu stealth wykonanego w Państwie Środka (J-20) była szokiem dla amerykańskich wojskowych.

Z drugiej strony barykady stoi prof. Kim R. Holmes - wiceprzewodniczący Heritage Foundation. Jego zdaniem polityka odwilży w relacji z muzułmanami prowadzona przez obecną administrację zawiodła. Według danych przytoczonych przez Holmesa, wyznawcy Mahometa w Pakistanie, Jordanie i Turcji mają bardziej negatywne nastawienie do Stanów Zjednoczonych, niż przed rokiem. O ile Pakistańczycy mogą być zniechęceni przez ponawiane naloty amerykańskich dronów bez konsultacji z Islamabadem, o tyle pozostałe narody teoretycznie powinny dobrze zareagować na appeasement Obamy. Jednak tak się nie stało.

Muzułmanom nie podoba się podejście USA do kwestii Arabskiej Wiosny

Ponadto, zdaniem Holmesa, w zamian za zachodnią ugodowość nie są oni skłonni do ustępstw. Wręcz przeciwnie - amerykański naukowiec uważa, że im silniej Zachód bierze na siebie odpowiedzialność za zły stan relacji ze światem muzułmańskim, tym mocniej muzułmanie oskarżają nasz krąg kulturowy. W ten sposób nakręca się spirala nienawiści, która prowadzi do wykreowania opinii, które przytacza dalej Holmes.

Większość muzułmanów uważa, że to Amerykanie są winni powstania terroryzmu islamskiego. Duże znaczenie ma tutaj amerykańskie poparcie dla Izraela. Zdaniem naukowca nie ma szans na poprawienie wizerunku Zachodu w oczach muzułmanów, ponieważ ich przekonania nie są oparte na faktach, lecz na złudnych stereotypach świata zachodniego. Holmes podkreśla, że problem animozji ze światem muzułmańskim jest nierozwiązywalny, można jedynie sprawnie lub mniej sprawnie sobie z nim radzić.

Odchodzący ze stanowiska Michael Leitner stwierdza, że walka z terroryzmem musi trwać. Według niego nawet małe zamachy mogą nieść za sobą poważne konsekwencje i nie trzeba w tym celu ataku o skali 11 września. Podkreśla on, że relatywnie niewielkie zamachy zorganizowane przez Andersa Breivika w Norwegii odbiły się głęboko na morale Norwegów. Z kolei, podobnie niewielki zamach pakistańskich ekstremistów na hotel w Bombaju, prawie doprowadził do wybuchu wojny pakistańsko-indyjskiej.

Wojna z terroryzmem trwa i nie widać jej końca. Całkiem prawdopodobne, że ów koniec nie nadejdzie. Śmierć Osamy bin Ladena zmieniła tyle, co obcięcie jednego łba wielogłowej hydrze. Co nie znaczy, że należy przestać owe łby obcinać.

 

Źródła: http://www.washingtontimes.com/news/2011/jul/31/defeating-al-qaeda-doesnt-get-us-off-hook/

http://nationalinterest.org/blog/the-skeptics/the-convoluted-debate-drones-5682

http://www.heritage.org/Research/Commentary/2011/07/Muslim-world-still-anti-Western-despite-Obama

Opracował: Wojciech Jakóbik