"Reset" w relacjach z Rosją osłabia amerykańską pozycję w świecie - ostrzegają Ariel Cohen i Stephen J. Blank

Email Drukuj PDF

 

„Reset” stosunków amerykańsko-rosyjskich budzi coraz większe obawy ze strony niektórych amerykańskich think-tanków, dla których obecnie prowadzona polityka zagraniczna prezydenta Obamy, w dużym stopniu pomaga w odbudowaniu rosyjskiej sfery wpływów wśród Wspólnoty Niepodległych Państw, podważając tym samym wcześniejszą politykę zagraniczną USA.

Rosyjscy dyplomaci nigdy nie ukrywali chęci odbudowy post sowieckiego imperium, czego wyrazem był sposób, w jaki Rosja prowadziła swoją politykę zagraniczną w ciągu ostatnich dwóch dekad. Podkreślając, że członkowie WNP nie są w pełni suwerennymi, w dalszym ciągu i w dużym stopniu krajami zależnymi od Rosji, Moskwa używała wszystkich dostępnych instrumentów – począwszy od energii, handlu, czy inwestycji, poprzez sprzyjaniu przewrotom politycznym i wywiadowczej inwigilacji, na użyciu siły militarnej skończywszy – aby tylko z powrotem przyciągnąć byłe republiki radzieckie do rosyjskiej sfery wpływów.

Jak podkreślają Ariel Cohen z The Heritage Foundation oraz Stephen J. Blank z National Security Affairs przy U.S. Army National War College w Waszyngtonie polityka „retestu” USA wobec Rosji doprowadziła dotychczas do widocznego ograniczenia amerykańskiej sfery wpływów w regionie Eurazji, czego efektem jest brak rozwiązań istotnych dla USA kwestii, w tym m.in. zapobiegania dominacji jednej siły w regionie, czy też rozwijania demokracji oraz wolnego rynku, opartych na rządach prawa.

Obecnie Rosja utrzymuje znaczącą kontrolę nad bazami i strategicznymi punktami wojskowymi w Armenii, Tadżykistanie i na Ukrainie. W przypadku tej ostatniej, jak również Białorusi gdzie wywierając ciągły nacisk ekonomiczny przejąć kontrolę nad białoruskimi gazociągami i firmami naftowymi, Moskwa stosuje dodatkowe naciski gospodarcze. Poprzez użycie sił zbrojnych a następnie stałe wspieranie niepodległości Abchazji i Osetii Południowej, Rosja konsekwentnie stara się obalić rząd gruziński oraz zdestabilizować sytuację w regionie Kaukazu.

Równocześnie swoimi działaniami Kreml wytrwale próbuje usunąć USA z rejonu Kaukazu i Azji Środkowej (m.in. poprzez działania w regionie górnego Karabachu), oraz ograniczyć oddziaływanie w Europie Środkowowschodniej (blokując rozwój budowy tarczy antyrakietowej). Polityka Rosji jest dodatkowo „wspierana” przez administrację Obamy; spadek zainteresowania prezydenta, jak i amerykańskich dyplomatów spotkaniami z głowami państw krajów WNP, jest wyraźnym sygnałem zmniejszenia się zaangażowania USA w regionie Eurazji i Azji Środkowej.

Zdaniem Cohena i Blanka cena jaką USA płacą za „reset” stosunków z Rosją jest zbyt wysoka (ich zdaniem jedyne korzyści z obecnej polityki to wsparcie przez Rosję operacji w Afganistanie i podpisanie nowego układu START). W miejsce obecnej polityki administracji Obamy proponują oni nowe rozwiązania, w wyniku których USA powinny: po pierwsze, kłaść nacisk na wspieranie determinacji Ukrainy do niezależności i suwerenności, głównie poprzez modernizacje i inwestycje w sektorach energii atomowej i gazu ziemnego; po drugie, dać jasny sygnał popierający rząd gruziński (w tym zakładający możliwość sprzedaży systemów wojskowych), jak również powstrzymywać się przed naciskaniem Gruzji do ugięcia się pod staraniami Rosji o przyjęcie do Światowej Organizacji Handlu; po trzecie, zwiększyć swoje zaangażowanie w Azerbejdżanie i Górnym Karabachu (np. poprzez mediacje i próby rozwiązania konfliktu oraz gwarancje utrzymywania pokoju w regionie); po czwarte, wspierać lokalne rządy w rejonie Azji Środkowej, które popierają amerykańskie wysiłki w Afganistanie, zapewniając o udzieleniu pomocy na wypadek konfliktu interesów z Rosją, czy też Chinami.

W myśl zasady „inwestuj teraz, oszczędzaj potem” zdaniem ekspertów brak skutecznych działań w najbliższym czasie sprawi, iż w razie przyszłego kryzysu – wywołanego czy to islamskim ekstremizmem, czy też rosyjskimi dążeniami do odbudowy imperium, lub rosnącą rolą Chin – koszty jego zażegnania znacznie przewyższą ewentualne wydatki, które USA są obecnie w stanie ponieść. Przeciwdziałanie jest zawsze tańsze niż leczenie.

Źródło: http://www.heritage.org/Research/Reports/2011/07/Reset-Regret-Russian-Sphere-of-Privileged-Interests-in-Eurasia-Undermines-US-Foreign-Policy

Opracował: Sebastian Górka