Heritage Foundation: Wszyscy się zbroją - Amerykanie wybierają stopniowe rozbrojenie

Email Drukuj PDF

 

Na stronach Heritage Foundation można przeczytać o nowych niepokojących faktach z dziedziny rozprzestrzeniania broni nuklearnej na świecie. Strategia nuklearna ekipy Baracka Obamy stanowiąca, że USA doprowadzą do usunięcia broni jądrowej na świecie dając jako pierwsze przykład stopniowej rezygnacji z tego typu środków militarnych zawodzi. Pojawiają się informacje, że w posiadanie broni atomowej weszła już Północna Korea, a niebawem wejdzie Iran i tuż za nim Arabia Saudyjska.

Odchodząc z urzędu były amerykański Sekretarz Obrony Robert Gates podzielił się z opinią publiczną wieloma informacjami na temat bezpieczeństwa międzynarodowego. Jedna z nich to jego przekonanie, że północni Koreańczycy opracowują już technologię mobilnych głowic jądrowych. Taką broń można przemieszczać i ukrywać w dobrze zamaskowanych kryjówkach, co znacząco utrudnia ich wykrycie za pomocą satelit szpiegowskim. Tym samym zmniejsza się zdolność Stanów Zjednoczonych do określenia ilości i lokalizacji głowic w celu przygotowania się do ich neutralizacji, co samo w sobie zmniejsza ryzyko konfliktu. Z bombami atomowymi ukrytymi w górach i lasach Kim Dzong Il zyskuje dużo większą siłę odstraszania.

Iran również nie próżnuje. Cywilny program atomowy Teheranu doprowadził do wzbogacenia uranu do poziomu przekraczającego 20 procent, a więc dużo wyższego, niż jest to wymagane na potrzeby energetyki jądrowej. Irańczycy utrzymują, że takie wzbogacenie jest niezbędne do realizacji ich projektów medycznych, jednak jasne jest, że dążą oni do wzbogacenia 90-procentowego pozwalającego na wykorzystanie uranu do produkcji bomb atomowych. Ponadto Iran pracuje nad nowymi centryfugami które będą wzbogacać go szybciej.

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej przy ONZ ostrzega, że Teheran rozwija również technologię głowic jądrowych montowanych na pociskach balistycznych.

Działania Iranu prawdopodobnie już rozbudziły wyścig zbrojeń atomowych na Bliskim Wschodzie. Bogata w ropę naftową Arabia Saudyjska planuje zbudować do piętnastu elektrowni atomowych w przeciągu najbliższych dwudziestu lat. Arabowie twierdzą, że chodzi o realizację prognozowanego zapotrzebowania ich kraju na energię, jednak cywilny program atomowy w każdej chwili może zostać wykorzystany na potrzeby rozbudowy arsenału jądrowego. Prawa geopolityki skazują Iran i Arabię Saudyjską na rywalizację. W wypadku gdyby Teheran posiadł broń atomową, Rijad nie pozostanie mu dłużny.

Idealizm demokratów rządzących w Waszyngtonie odbił się o twardą ścianę realnej polityki kontynuowanej w krajach będących zagrożeniem dla globalnej stabilizacji. Plan denuklearyzacji sprawdza się jedynie w Stanach Zjednoczonych i jest korzystny dla wszystkich międzynarodowych graczy poza nimi i ich sojusznikami.

Źródło: http://www.heritage.org/Research/Commentary/2011/06/On-nukes-O-leads-the-world-laughs

Opracował: Wojciech Jakóbik