AEI: W Chinach rośnie agresja

Email Drukuj PDF

Chińska polityka zagraniczna zaostrza kurs, podczas gdy środek ciężkości władzy w Państwie Środka przesuwa się z kręgów technokratycznych Hu Jintao, w stronę nacjonalistów i etatystów z Armii Ludowo-wyzwoleńczej. O procesie pisze Dan Blumenthal z American Enterprise Institute.

Ekspert wskazuje, że wzrost ambicji Chin jest widoczny w dokumentach - do obszarów kluczowych dla interesów Chińczyków (Tybet i Tajwan) dołączył akwen Morza Południowochińskiego. W ten sposób został on zdefiniowany jako terytorium chińskie. Również w dziedzinie militarnej Chińczycy zmienili podejście. Zdaniem Blumenthala dawne dyskretne podejście w stosunku do niej, zostało zastąpione przez coraz intensywniejsze prężenie muskułów, czego najbardziej dobitnym przykładem była demonstracja siły polegająca na przeprowadzeniu niezapowiedzianych prób lotu chińskiego samolotu typu stealth - J20 - podczas wizyty Sekretarza Obrony USA Roberta Gatesa.

Kolejnym elementem mającym wpływ na zaostrzanie kursu, jest według publicysty AEI kryzys przywództwa Hu Jintao. Chiński przywódca był zbyt słaby by utrzymać innowacyjną linię zapoczątkowaną przez Denga Xiaopinga, który w latach dziewięćdziesiątych wyznaczył Hu, a wcześniej Jiang Zemina na kontynuatorów swojej polityki. Głosy nacjonalistów reprezentowanych przez kręgi AL-W i intelektualistów (tzw. ,,netizens'' - czyli ksenofobiczni przedstawiciele elit z dostępem do Internetu promujący tam twardą linię).

Jak pisze Blumenthal, w chińskim społeczeństwie powszechne są opinie o japońsko-amerykańskim spisku mającym na celu doprowadzenie do rozbicia dzielnicowego Państwa Środka na małe, niegroźne obszary. Chodzi głównie o separatyzm tajwański, tybetański i ruchy odśrodkowe w regionie Xinjiang. Większość młodych Chińczyków nawet nie słyszało o masakrze na placu Tiananmen, z kolei np. szczerze wierzy w to, że wojna w Afganistanie jest ruchem geopolitycznym wymierzonym w Chiny. Wśród nich panuje przekonanie, że demokracja i zachodni model społeczeństwa to wyłącznie recepta na chaos w sprawach wewnętrznych.

Wzrost siły militarnej, odciąganie reform politycznych i nacjonalistyczna propaganda zaszczepiły w społeczeństwie chińskim agresję względem świata zewnętrznego. Dan Blumenthal uważa, że sadzone przez lata ziarna niepokoju przyniosą niebawem żniwa, które zbierać będzie musiał cały świat.

Link: http://www.aei.org/article/103472

opracował Wojciech Jakóbik