W USA zbliżają się wybory. Konserwatyści nie szczędzą krytyki polityce zagranicznej Obamy

Email Drukuj PDF

Podczas corocznego spotkania amerykańskich konserwatystów w Waszyngtonie, potencjalni kandydaci na prezydenta z ramienia Partii Republikańskiej nie szczędzili słów krytyki pod adresem obecnego kształtu polityki zagranicznej USA, jaki nadała jej administracja Baracka Obamy. Konserwatyści w swej krytyce prezentowali różne punkty widzenia, które opisuje na swych stronach Washington Times.

 

Były Speaker Senatu Newt Gingrich stwierdził, że Obama i jego ludzie prowadzą złą politykę względem terrorystów, Iranu, Bractwa Muzułmańskiego i Hezbollahu, co zdaniem Gingricha jest niezwykle groźne dla interesów bezpieczeństwa Stanów. Według niego, obecna administracja nie ma wręcz odwagi by stwierdzić jasno, kto jest wrogiem USA.

 

Były gubernator stanu Massachusetts Mitt Romney, który zajął drugie miejsce wśród Republikanów w sondażu prezydenckim przeprowadzonym przez Washington Times, skrytykował politykę ,,resetu'' względem Rosji. Wspomniał, że odbywa się ona kosztem porzucenia planów rozbudowy systemu antyrakietowego w Polsce, oraz podpisania jednostronnego paktu nuklearnego, jak określił Nowy START. Politykę Baracka Obamy, który w wielu wypowiedziach lansował taktykę ,,win-win'', czyli obustronnych korzyści, Romney określił jako politykę ,,they get, we give''.

 

Romney odniósł się również do ogłoszonego przez Obamę terminu rozpoczęcia wycofywania sił USA z Afganistanu zaplanowanych na lipiec. ,,Podczas, gdy Taliban może nie mieć dostępu do lotnictwa, czy dronów, na pewno ma dostęp do kalendarzy'" - skonkludował były gubernator.

 

Tim Pawlenty, pełniący w przeszłości funkcję gubernatora stanu Minnesota, skrytykował pojawiające się w amerykańskiej debacie publicznej porównania Baracka Obamy z Ronaldem Reaganem. Pawlenty stwiedził, że Reagan z pewnością wiedziałby jak skutecznie odstraszyć wrogów USA. Zdaniem senatora, Obama tego nie potrafi.

 

Polityk stwierdził, że kraje zbójeckie (określenie będące elementem paradygmatu neokonserwatywnego) respektują jedynie siłę, nigdy słabość. Dlatego też kiedy USA planują realizować swoje narodowe interesy bezpieczeństwa w kraju i na świecie, muszą robić to z energią i zdecydowaniem. Jego wypowiedzi towarzyszyło skandowanie przez widzów ,,USA! USA! USA!''.

 

Pawlenty dodał, że Obama powinien przestać stale przepraszać za politykę Stanów Zjednoczonych. Zdaniem konserwatysty, to kraje zbójeckie, terroryści i tyrani świata mają za co przepraszać - USA nie.

 

Senator John Tune z Południowej Dakoty oskarżył administrację Baracka Obamy o porażkę, jeśli chodzi o zastosowanie wszystkich elementów siły amerykańskiego narodu, do osiągniecia zwycięstwa w wojnie z terroryzmem. Jako narzędzie potrzebne do pokonania terrorystów, senator wymienił stosowanie zgodnych z prawem technik przesłuchań, kończących się sądem wojskowym dla winnych terroryzmu.

 

Popularny wśród libertarian senator Ron Paul z Texasu, który zwyciężył wspomniany wcześniej sondaż, stwierdził, że kryzys w Egipcie jest argumentem za wstrzymaniem całej pomocy zagranicznej. Paul pytał retorycznie, co się stało z siedemdziesięcioma miliardami dolarów, jakie USA zainwestowały w Kraj Faraonów. Jego zdaniem jedynym skutkiem tej pomocy jest upadek rządu i nienawiść Egipcjan do niego oraz do Stanów Zjednoczonych za trzydzieści lat podtrzymywania reżimu Mubaraka w Egipcie.

 

Były gubernator stanu Nowy Meksyk, Gary Johnson, który zajął trzecie miejsce w sondażu Washington Times, wskazał na potrzebę zdecydowanych cięć budżetowych, które nie mogą ominąć sektora bezpieczeństwa. Jego zdaniem fakt, że Amerykanie są ,,spłukani'', przemawia za koniecznością szukania oszczędności także tam.

 

Senatorowie Paul i Johnson skrytykowali również wojnę w Iraku oraz kontynuację walk w Afganistanie. Były to opinie różne od prezentowanych przez pozostałych konserwatystów.

 

Komentatorzy Washington Times przekonują, że w centrum prawdziwej debaty będą kwestie budżetowe, ponieważ to one są najważniejszym tematem w obliczu mijającego kryzysu gospodarczego. Mimo to, na dorocznym spotkaniu amerykańskich konserwatystów prezentowane są wszystkie nurty ruchu – także te skupiające jastrzębi dziedziny bezpieczeństwa narodowego.

 

Link: http://www.washingtontimes.com/news/2011/feb/13/2012-field-assails-obama-on-foreign-policy/

Opracował Wojciech Jakóbik