USA się rozbrajają, Chiny zbroją się w najlepsze - analizuje Peter Brookes z Heritage Foundation

Email Drukuj PDF

 

Peter Brookes z Heritage Foundation zastanawia się, czy nowy START rzeczywiście przysłuży się zwiększaniu bezpieczeństwa międzynarodowego, w obliczu wzrastających ambicji atomowych Pekinu, którego ten rozbrojeniowy dokument nie dotyczy.

Rosja i USA zdecydowały się podpisać porozumienie, na mocy którego w ciągu najbliższych lat mają zmniejszyć swoje arsenały atomowe o 30 procent. Nie wchodząc w szczegóły, o których pisano w innych artykułach, należy przyjrzeć się tej decyzji w odniesieniu do środowiska miedzynarodowego, w którym, pod względem militarnym i, konkretnie atomowym, Państwo Środka chce odgrywać coraz większą rolę.

Oficjalnie władze chińskie głoszą politykę pamiętającą czasy Deng Xiaopinga, która zakłada pokojowy wzrost potęgi Chin (tzw. ,,Peaceful rise’’), oparty na stabilnych ekonomicznych, militarnych i politycznych fundamentach. Rozwój tych dziedzin miałby się odbywać w sposób pokojowy, a przede wszystkim niepozorny, ale jednocześnie gwarantujący wzrost pozycji Państwa Środka w skali długofalowej. Przejawia się to w pomrukach Czerwonego Smoka na rynku ziem rzadkich, ostatniej interwencji na światowej arenie ekonomicznej, a w sferze militarnej w niespiesznym ale stanowczym wzroście aktywności chińskiej w regionie Azji Środkowo-Wschodniej. Pekin może sobie pozwolić na coraz aktywniejsze działanie w każdej z tych dziedzin, ponieważ przez lata pracował na rozwój najstabilniejszych podwalin pozycji międzynarodowej swojego państwa. Dziś Chińczycy zbierają owoce, bycia konsekwentnym w realizacji tej strategii.

Ta polityka ma również przełożenie na sektor atomowy. Peter Brookes z HF zauważa, że w ciągu ostatnich dwudziestu lat budżet zbrojeniowy Chin wzrastał o 10 procent rocznie. Jeśli chodzi o arsenał jądrowy. Do tradycyjnych pocisków nuklearnych przechowywanych w silosach, dołączono transportowane kolejowo pociski, które łatwiej transportować i uchronić przed zniszczeniem przez drugą stronę ewentualnego konfliktu atomowego.

Brookes wskazuje, na fakt, że w tegorocznym raporcie Pentagonu dla Kongresu na temat Chin, zawarte jest ostrzeżenie, o programie rakietowym Chin, który jest obecnie ,,najbardziej aktywny’’ na świecie. Zdaniem twórców raportu, modernizacja głowic przeprowadzana obecnie w Państwie Środka, może doprowadzić do podwojenia ich liczby w następnych piętnastu latach. Ponadto wprowadzanie nowych technologii do sektora atomowego Chin zwiększy możliwości i skuteczność ich systemu rakietowego, co również powinno zaniepokoić rozbrajające się obecnie Stany Zjednoczone.

Specjalista HF opisuje również projekt ,,Podziemnego Wielkiego Muru’’ tworzonego obecnie przez Chiny, zakładającego stworzenie systemu podziemnych tuneli w północnej części tego kraju o łącznej długości przekraczającej 3000 mil. Podejrzewa się, że ów system tuneli ma służyć ukryciu powiększającego się arsenału nuklearnego i zabezpieczeniu go na wypadek nastąpienia ataku ze strony nieprzyjaciela.

Opisywane działania Pekinu mają wielkie znaczenie w strategii wojny nuklearnej, która zakłada, że zwycięzcą będzie ta strona, której w obliczu pierwszego uderzenia, uda się ocalić większe zasoby  atomowe, które posłużą do udzielenia adekwatnej, decydującej o wyniku konfliktu odpowiedzi. Zatem ważniejsze od tego kto pierwszy uderzy jest, czyj arsenał jest lepiej maskowany i zabezpieczony. Działania Chin wskazują na to, że Pekin chce uzyskać przewagę nad USA i Rosją w tej kwestii.

Brookes opisuje również modernizację marynarki chińskiej w dziedzinie atomowych łodzi podwodnych, które zdolne są do przenoszenia pocisków atomowych o zasięgu większym niż 4000 mil. Podejrzewa się, że obecnie służą dwie lub trzy jednostki tego typu, a kolejne dwie lub trzy mają do nich dołączyć niebawem. W przyszłości planowany jest rozwój nowych jednostek, zdolnych przenosić nawet 24 międzykontynentalne pociski. Chińczycy modernizują również lotnictwo atomowe, modernizując swoje bombowce B-6 Badger (Borsuk) na potrzeby bombardowań konwencjonalnych i nuklearnych na lądzie.

Powstaje pytanie, jak owe działania mają się do chińskiej doktryny wojennej, która za głównego wroga stawia niezmiennie Stany Zjednoczone. Niepokoi w tym świetle fakt, że chińska armia pozostaje nietransparentna w dziedzinach interesujących zaniepokojony Waszyngton. Specjalista HF stwierdza, że obecnie nie jest prowadzony żaden dialog pomiędzy USA a Chinami w tej dziedzinie. Pekin nie odpowiada na pytania doń adresowane dotyczące arsenału atomowego, doktryny strategicznej i intencji.

Tymczasem Stany Zjednoczone rozbrajają się podpisując nowy START z Rosją, który w dodatku nierówno traktuje arsenały obu stron. Peter Brooks pyta się w konkluzji do swego artykułu, czy amerykańscy oficjele wyobrażają sobie, jak będzie wyglądać proporcja sił atomowych na świecie po wprowadzeniu regulacji nowego START-u. Czy START II doprowadzi do osłabienia Stanów względem Chin i Rosji, a w efekcie do zmniejszenia bezpieczeństwa narodowego USA i jego sojuszników?

Link: http://www.heritage.org/Research/Commentary/2010/12/Beijings-Build-up-and-New-START

(opracował Wojciech Jakóbik)