Sebastian Górka, "Narodowa Strategia Obrony Stanów Zjednoczonych Ameryki 2008 - analiza"

Email Drukuj PDF

 

Narodowa Strategia Obrony Stanów Zjednoczonych Ameryki (ang. National Defense Strategy)[1] jest drugim najważniejszym rządowym dokumentem dotyczącym wytycznych dla amerykańskiej polityki obronnej i bezpieczeństwa, za którego przygotowanie i opracowanie odpowiedzialny jest Departament Obrony USA. Raport ten podlega jedynie prezydenckiej Narodowej Strategii Bezpieczeństwa (ang. National Security Strategy)[2], z którą musi być zgodny, natomiast jest on nadrzędny w stosunku do Narodowej Strategii Wojskowej (ang. National Military Strategy)[3], dla której pełni on rolę wyznacznika. Ostatnie opracowanie pochodzi z czerwca 2008 roku i zastępuje ono dotychczas obowiązujący raport powstały jeszcze w marcu 2005 roku i sygnowany przez urzędującego wówczas Sekretarza Obrony Donalda H. Rumsfelda[4].

Głównym celem proponowanej nowej strategii, w dużej mierze podobnie jak jej poprzedniczki, jest, jak pisze we wstępie Sekretarz Obrony USA Robert M. Gates, „podkreślenie, w jaki sposób przyczynimy się do realizacji celów Narodowej Strategii Bezpieczeństwa i zapewnienia bezpieczniejszego i bardziej zamożnego świata, korzystnego dla wszystkich [jego mieszkańców]”[5]. Mówiąc inaczej, cel postawiony przed NDS oraz Departamentem Obrony to odpowiedź na nowe formy zagrożeń, wyrażająca się w ocenie otoczenia strategicznego, wyzwań i ryzyka, które Departament Obrony musi rozważyć w celu osiągnięcia celów NSS. Należy jednak podkreślić, że celem raportu nie jest wyliczenie wszystkich potencjalnych zagrożeń oraz dokładna ich analiza, ale zarysowanie głównych sfer bezpieczeństwa oraz kierunków polityki państwa i środków jej dostępnych.

1. Struktura raportu

Raport, będąc w dużej mierze wyrazem „odrobionej lekcji” z poprzednich operacji (w tym w Iraku i Afganistanie) i innych analiz, (w tym zwłaszcza z Quadrennial Defense Review z 2006 r.)[6], składa się z czterech głównych rozdziałów, wstępu i podsumowania, poprzedzonych, jak we wszystkich poprzednich wydaniach, przedmową urzędującego sekretarza obrony. Pierwsze dwie części, Introduction i Strategic Environment traktują o obecnej sytuacji międzynarodowej, pozycji i roli Stanów Zjednoczonych oraz o ogólnych zagrożenia i wyzwaniach, jakie stoją przed administracją amerykańską, jej sojusznikami i przyjaciółmi. Kolejny rozdział The Strategic Framework obejmuje dwa podrozdziały dotyczące, po pierwsze celów strategii, po drugie sposobu ich realizacji, podczas gdy dwie następne części Departament of Defense Capabilities and Means oraz Managing Risk dotyczą możliwości i środków Departamentu Obrony USA, oraz możliwości wystąpienia ryzyka niewykonania celów postawionych w raporcie.

W przedmowie, Robert Gates podkreśla, że wraz z zamachami z 11 września 2001 roku Stany Zjednoczone „zaangażowały się w konflikt niepodobny do poprzednich”[7]. Jest to nawiązanie do poprzedniego raportu, w którym Donald Rumsfeld pisał, iż „żyjemy w czasie niekonwencjonalnych zagrożeń i strategicznej niepewności. Stajemy przed zupełnie innymi wyzwaniami niż te, które amerykański establishment obronny doświadczył w zimnej wojnie i wcześniejszych erach”[8]. Obraz współczesnych stosunków międzynarodowych, zarysowany we wstępie do raportu z 2008 r., przedstawia świat, w którym do najważniejszych zagrożeń należą transnarodowe sieci ekstremistów, wrogie państwa, uzbrojone dodatkowo w broń masowego zniszczenia, wzrastające regionalne potęgi, pojawiające się zagrożenia w przestrzeni kosmicznej i w cyberprzestrzeni, jak również naturalne katastrofy, pandemie, czy rosnące współzawodnictwo w obszarze źródeł energii[9].

Szczegółowe przedstawienie i opisanie głównych problemów znajduje się w rozdziale Strategic Environment, w którym autorzy raportu dokonują klasyfikacji zagrożeń dla światowego bezpieczeństwa i pokoju, a które sprowadzają się do trzech głównych obszarów: po pierwsze, walki z nieregularnymi, asymetrycznymi wrogami i ich ideologiami; po drugie, konfrontacji z państwami „bandyckimi” dysponującymi, bądź też usiłującymi wykorzystać technologię jądrową; po trzecie, rywalizacji z innymi mocarstwami światowymi, które w ramach swojego rozwoju mogą zagrozić wiodącej pozycji Stanów Zjednoczonych.

Do pierwszej grupy zagrożeń zaliczone zostają wszelkie ruchy, zwłaszcza ekstremistyczne, które, podobnie jak dawniej komunizm i faszyzm, kierują się ideologią odrzucającą reguły i strukturę międzynarodowego systemu, niepodległość i granice państw oraz wykorzystują obowiązujące normy prawne do zaspokojenia własnych korzyści. Owi niepaństwowi aktorzy, w tym wszelkie nieregularne, uzbrojone oddziały, grupy bądź społeczności, dążą do podważenia stabilności i legalności kluczowych państw. Wykorzystują oni w tym celu wzrastające zagrożenie ze strony asymetrycznych form i metod walki (przy uwzględnieniu broni o charakterze chemicznym, biologicznym lub w najgorszym wypadku atomowym), mających dodatkowo na celu ograniczenie amerykańskiej przewagi pod względem broni konwencjonalnej.

Druga grupa to państwa takie jak Iran, wspierający międzynarodowy terroryzm i starający się zakłócić początkujące demokracje w Iraku i Afganistanie, który równocześnie z Koreą Północną, dążąc do rozwijania technologii nuklearnej jest w stanie zagrozić bezpieczeństwu i stabilności państw sąsiednich, jak i całego regionu.

Trzecia kategoria to obecne mocarstwa, takie jak Rosja i Chiny, które dążą do podważenia i zniwelowania amerykańskiej dominacji gospodarczej, politycznej, jak i militarnej, zwłaszcza w zakresie broni konwencjonalnej oraz – w przypadku Chin – innych sektorów, w tym zawłaszcza sektora gospodarczego, przy równoczesnym wycofywaniu się lub groźbach wycofania się – jak w przypadku Rosji – z dotychczasowej polityki nieproliferacji broni jądrowej. Warto również zwrócić uwagę na pojawienie się w raporcie uwagi na temat niepewności związanej z takimi zagadnieniami jak populacja, źródła energii, klimat, czy środowisko, które w przyszłości mogą znacząco przyczynić się do gwałtownych zmian o charakterze socjalnym, kulturowym, technologicznym czy geopolitycznym[10].

W rozdziale Strategic Framework w odpowiedzi na powyższe zagrożenia Departament Obrony proponuje pięć głównych celów, które mają wspierać NSS oraz zapewnić stałe bezpieczeństwo obywatelom Ameryki. Do nich należą kolejno obrona kraju, wygranie „długiej wojny”, promocja bezpieczeństwa, odstraszanie konfliktów i wygranie amerykańskich „narodowych wojen”. Realizacja pierwszego celu (ang. Defend the Homeland) oznacza „obronę Stanów Zjednoczonych przed atakami na ich terytorium i na zabezpieczeniu ich interesów zagranicą”[11]. Dodatkowo oznacza to, że „Departament musi również podtrzymywać zdolności do wspierania władz cywilnych w czasach narodowej potrzeby, takich jak katastrofa naturalna lub katastrofa spowodowana przez ludzi”[12]. Wygranie „długiej wojny” (ang. Win the Long War) sprowadza się głównie do pokonania wszelkich ruchów ekstremistycznych, zagrażających amerykańskiemu sposobowi życia. W tym celu liczyć się będzie zarówno szukanie i eliminowanie terrorystów, jak również współpraca z innymi partnerami, zachęcająca do szukania alternatyw dla haseł głoszonych przez ekstremistów. Trzeci z postawionych przed Departamentem celów tj. promowanie bezpieczeństwa (ang. Promote Security), oznacza unikanie i zapobieganie – oczywiście tam gdzie to możliwe – wszelkich konfliktów zbrojnych, przy równoczesnym wspieraniu i zachęcaniu do pokojowych rozwiązań w obrębie systemu. Odnosi się to w dużej mierze do Chin, zachęcanych do wzięcia większej odpowiedzialności za politykę światową oraz Rosji, której powrót do dawnej potęgi może destabilizować system międzynarodowy, tym samym budząc obawy USA. Powstrzymywanie konfliktów (ang. Deter Conflicts), wymienione jako czwarty kolejny cel raportu, zbliżone jest w dużej mierze do celu drugiego, niemniej kładzie ono większy nacisk na odstraszanie potencjalnych przeciwników: „powstrzymywanie jest również oparte na wiarygodności: zdolności do zapobiegania atakowi, stanowczej, zdecydowanej odpowiedzi na każdy atak, aby odstraszyć nawet planowany atak i uderzyć, kiedy zachodzi taka potrzeba”[13]. Widać wyraźnie, iż intencje autorów nawiązują do tzw. second strike capability, oznaczającej zdolność do przetrwania pierwszego ataku, przy jednoczesnej zdolności do kontruderzenia. Owa demonstracja siły ma odstraszyć potencjalnych agresorów i pokazać możliwości USA do odpowiedzi na międzynarodowe zagrożenia[14]. Ostatni z głównych celów tj. wygranie wojen (ang. Win our Nation’s Wars) wyraża gotowość do użycia siły przeciwko takim państwom jak Irak i Korea Północna, gdy zarówno powstrzymywanie, jak i odstraszania zawiodą. USA musi zachować możliwości do pokonania państw bandyckich, zagrażających ich sąsiadom, zwłaszcza, jeśli są w posiadaniu broni atomowej.

Wymienione zagrożenia i cele, zdaniem autorów raportu, dotyczą nie tylko krótko-, ale i długoterminowych zagrożeń i wyzwań, dlatego wymagać będą w przyszłości nie tylko długofalowych działań (terroryzm, zmiany klimatyczne), ale również innowacyjnych rozwiązań, opartych na większej elastyczności.

W podrozdziale Acheving Our Objectives możliwości osiągnięcia wyznaczonych celów sprowadzają się do dwóch równoległych płaszczyzn: z jednej strony mowa jest o kształtowaniu wyborów kluczowych państw, powstrzymywaniu przeciwników przez zdobywaniem i użyciem broni masowego rażenia, wzmacnianiu i rozszerzaniu sojuszy oraz zabezpieczaniu i utrzymaniu wolności działań, z drugiej zaś strony podkreśla się rolę integracji i unifikacji wysiłków tzw. New Jointness. W raporcie widać wyraźnie, że pierwsze cztery metody odnoszą się do działań międzynarodowych, podczas gdy piąta skupia swoją uwagę na działaniach wewnątrz kraju, głównie na odpowiednim planowaniu i implementowaniu polityki na szczeblu instytucjonalnym. Dlatego też z punktu widzenia bezpieczeństwa międzynarodowego ostatni sposób na realizację celów NSS ma najmniejsze znaczenie w porównaniu do czterech poprzednich[15].

Kolejny rozdział dotyczy możliwości Departamentu Obrony (ang. DoD Capabilities and Means), w którym stwierdza się, że „Departament jest dobrze wyposażony do wykonania głównych misji, niemniej zawsze szuka ulepszenia i udoskonalenia możliwości i efektywności”[16]. Autorzy raportu wymieniają kilka najważniejszych środków. Przede wszystkim są to ludzie, w pełni oddani danej misji, którzy pogrupowani są w czterech grupach: część aktywna, część pozostająca w rezerwie, pracownicy cywilni i kontraktowi. Dalej do możliwości zaliczone zostają m. in. komunikacja, ujednolicająca podejście do bezpieczeństwa narodowego, wywiad, penetrujący siatki terrorystyczne i śledzący broń masowego rażenia, technologia i wyposażenie, będące warunkiem powodzenia danej misji, oraz sojusze.

Ostatni rozdział dotyczy oceny ryzyka. W pierwszej kolejności wymienia się ryzyko związane z tzw. długą wojną, polegające na balansowaniu pomiędzy potrzebami partnerów a wymaganiami efektywnego i wydajnego realizowania misji. Następnie autorzy wymieniają cztery aspekty, kiedy zachodzić może prawdopodobieństwo pojawienia się ryzyk: ryzyka operacyjne związane z bieżącą realizacją strategii w obrębie akceptowalnych kosztów ludzkich, materialnych i finansowych (ang. Operational risks). Następnie ryzyka związane z przyszłymi zmianami i możliwościami wykonywania przyszłych misji (ang. Future challanges risks). Jako trzecie wymieniane są ryzyka związane z zarządzaniem siłami wypełniającymi cele opisane w NDS (ang. Force management risks), natomiast na końcu wymienia się ryzyka instytucjonalne (ang. Institutional risks).

Raport kończy podsumowanie stwierdzające, że strategia zawarta w dokumencie jest wynikiem ocen obecnego i przyszłego otoczenia strategicznego.

2. Analiza SWOT[17]

a) Mocne strony i szanse realizacji raportu

Jedną z zalet Narodowej Strategii Obronny jest pokazanie trendów i kierunków, w których zmierza i będzie zmierzać obecny system międzynarodowy, zarówno na płaszczyźnie militarnej, jak i politycznej. Amerykanie zdają się rozumieć i dostrzegać, że opinia, wyrażona niegdyś przez Hannah Arendt, wedle której „rozwój narzędzi przemocy zaszedł tak daleko, że nie sposób sobie wyobrazić, by jakikolwiek cel polityczny odpowiadał niszczycielskiemu potencjałowi tych narzędzi lub usprawiedliwiał ich faktyczne użycie w konflikcie zbrojny”[18] nie odnosi się do aktorów niepaństwowych, dlatego im, oraz ich potencjalnemu dostępowi i możliwości użycia broni masowego rażenia poświęcają dużo uwagi. Równocześnie nacisk kładziony jest na proces globalizacyjny, który z jednej strony „wymaga otwartości w handlu i wolnościach obywatelskich”, z drugiej „terroryści i inni pragnący nas zranić starają się tą otwartość wykorzystywać”[19]. W rezultacie z aktorami niepaństwowymi, co jest wyraźnie podkreślone w raporcie, nie sposób walczyć przy użyciu tzw. Hard Power: Wielowymiarowe, długoterminowe konflikt asymetryczne, prowadzone na różnych frontach, z którymi mamy do czynienia obecnie wymagać będą od Departamentu Obrony użycia innych środków zamiast broni konwencjonalnej. Dlatego, jako plus należy ocenić przejście od polityki siły do polityki Soft Power, wyrażone w opinii, że „użycie przemocy odgrywa rolę, niemniej wysiłki militarne, w tym łapanie i zabijanie terrorystów, powinny być podrzędne innym środkom promującym lokalne uczestnictwo w rządzeniu i programach ekonomicznych, pobudzających rozwój, tak samo jak wysiłki do zrozumienia krzywd, które często leżą w sercu powstań przeciw władzy”[20]. Dlatego też, jak radzą autorzy, potrzeba długotrwałej i cierpliwej polityki międzynarodowej, opartej na współpracy z przyjaciółmi i sprzymierzeńcami, aby efektywniej komunikować światu, „kim jesteśmy i co stoi za nami, jako społeczeństwem, kulturą, wolnością i demokracją, i za naszymi celami i aspiracjami”[21]. Równocześnie raport, mimo iż podkreśla znaczenie nieregularnych i asymetrycznych zagrożeń, zwraca uwagę na rosnące zagrożenia ze strony aktorów państwowych: wymienia się tu państwa bandyckie jak Irak i Koreę i państwa mogące zdestabilizować sytuację jak Rosja (ówczesna wojna w Gruzji) i Chiny.

W raporcie bardzo mocno akcentowana jest też rola wzmacniania istniejących sojuszy oraz ich dalsze rozszerzanie na inne kraje, które z jednej strony ma służyć polepszaniu współpracy między sojusznikami, którzy bardzo często posiadają zdolności, możliwości, umiejętności i wiedzę, której Amerykanie nie mają, z drugiej ma pokazywać innym krajom, że istnieje alternatywa dla ruchów ekstremistycznych, co łączy się z polityką Soft Power.

Warto również zwrócić uwagę na w pewnym sensie „samoograniczenie” roli Departamentu Obrony. Ma on bronić obywateli USA w kraju i zagranicą, pełniąc jednak rolę instytucji wspierającej główne działania: „w długim okresie Departament Obrony nie jest ani najlepszym źródłem zasobów i możliwości, ani odpowiednią władzą, której można powierzyć te zadania”. Podmiotami w głównej mierze odpowiadającymi i realizującymi wyznaczone cele powinny być inne organy i agencje rządowe, federalne i stanowe, instytucje cywilne, sektor prywatny i państwa sprzymierzone, gdyż „zwycięstwo wymaga użycia wszystkich elementów narodowej siły” [22].

Do innych ważnym czynników, zawartych w NDS 2008 zaliczyć można uchwycenie obecnie obowiązujących trendów, jeśli chodzi o prognozowanie przyszłości. W wielu miejscach widać podobne stwierdzenia i opisy obecnej oraz przyszłej sytuacji, jak te zawarte m.in. w raporcie Narodowej Rady Wywiadu USA, dotyczące wzrastającej pozycji Rosji i Chin, czy też roli zagrożeń naturalnych.

Biorąc powyższe pod uwagę można odnieść wrażenie, że wychodząc z opisu obecnej sytuacji polityczno-militarnej określenie „wyciągnięta lekcja” z Quadrennial Defense Review polega głównie na odejściu od rozwiązań siłowych – mimo wszystko mogą one zostać wykorzystane, jeśli zajdzie tak potrzeba – do rozwiązań opartych na alternatywnych formach stabilizacji systemu i bezpieczeństwa międzynarodowego. W rezultacie jest to pewien krok na przód, mogący w przyszłości częściowo – wojny nie zawsze da się uniknąć – zredefiniować politykę USA, w konsekwencji realizując, jeśli nie wszystkie to przynajmniej część z celów raportu.

b) Słabe strony i zagrożenia realizacji raportu

Jak każdy raport dotyczący tylko ogólnych trendów, tak i Narodowa Strategia Obronny USA ma pewne słabe strony. Wyróżnić można dwa obszary związane z kierunkiem rozwoju amerykańskiej polityki bezpieczeństwa, które zwłaszcza z punktu widzenia Europejczyków mogą budzić pewne obawy.

Przede wszystkim w raporcie nie ma jasno sprecyzowanych priorytetów, w tym znaczeniu, iż autorzy raportu podają kilka głównych celów, wśród których brak wyraźnej hierarchii. Podkreśla się, że owe cele są w dużej mierze długofalowe, niemniej trudno określić, których z podanych celów realizowany ma być w pierwszej kolejności[23]. Jest to o tyle istotne, iż w kilku miejscach raportu wyraźne widać sugestie, że Amerykanie nie są w stanie w pojedynkę sprostać wszystkim celom. Zatem, można odnieść również wrażenie, że jeśli owe cele nie mogą – z różnych względów – być realizowane w pełni przez Departament Obrony USA i inne organy państwowe, to znaczy, że są one zbyt wygórowane i nierealistyczne, a przez to ich pełna realizacja jest niemożliwa lub przynajmniej częściowo niezależna od USA. Rodzi to z kolei pytanie o stosunek USA do swoich sojuszników.

Pod tym względem powstaje obawa, że partnerzy USA będą traktowani instrumentalnie, jako „dostawcy” tego, czego Amerykanie nie są w stanie sami osiągnąć. Gdy mowa jest o sojuszach i przyjaciołach prawie w ogóle nie padają konkretne nazwy państw, ani regionów (wyjątkiem jest tu wzmianka o NATO). Europa, czy Japonia dotychczas rozumiane jako najbliżsi współpracownicy USA zostają niemal całkowicie pominięci. Ten, wyrażony implicite, spadek znaczenia Europy jako partnera Stanów Zjednoczonych[24], wyraźnie kontrastuje ze stwierdzeniami, że głównymi adresatami działań USA będą Chiny i Rosja. Jest to widoczne zwłaszcza w części poświęconej promowaniu bezpieczeństwa, która niemal w całości poświęcona jest Chinon i Rosji. Również w innych częściach raportu wyraźnie widać kierunek prochiński i prorosyjski: autorzy klarownie stwierdzają, że „powinniśmy zamocowywać Chiny i Rosję jako przytrzymujących system”[25]. Takie podejście można racjonalnie uzasadnić, uznając nawet za konieczne, przy czym obawy Europejczyków może budzić to, czy owo „zamocowanie” nie odbędzie się kosztem Europy.

Jednym z zagrożeń dla USA są państwa, które są niestabilne i nie potrafią samodzielnie zabezpieczyć swojego terytorium, co może powodować zakłócenia stabilności całego systemu[26]. W rezultacie zadaniem Departamentu Obronny i szerzej USA jest „pomoc tym krajom bronić się lub, w razie konieczności, walczyć u boku sił USA przez dostarczenie im sprzętu, wyszkolenia i innych form wsparcia”[27]. Zatem w imię pomocy, stabilności sojuszy opartych na wolności i demokracji Amerykanie mogą zaangażować się w kolejny konflikt o charakterze globalnym, sami tym samym po pierwsze destabilizując obecny ład międzynarodowy, po drugie powtarzając własne błędy z Iraku i Afganistanu, niwelując szanse na realizację założeń raportu.

Warto też zwrócić uwagę na fakt, iż Amerykanie nie zamierzają wycofać się ze swoich planów rozbudowy broni konwencjonalnej: ma ona z jednej strony zastąpić broń atomową, z drugiej zaś dać „większy zasięg wiarygodnych rozwiązań”, tym samym koncepcja obrony rakietowej pozostaje w dalszym ciągu aktualna, co może w przyszłości rodzić konfliktogenne spięcia. Inne niebezpieczeństwa zmiany niekorzystnej wynikać mogą z opisanych w raporcie zagrożeń operacyjnych, instytucjonalnych, czy też związanych z przyszłymi zmianami.

3. Opinie na temat raportu

Ze względu na fakt, iż Narodowa Strategia Obrony jest podrzędna w stosunku do prezydenckiej Narodowej Strategii Bezpieczeństwa nie cieszy się ona tak dużym zainteresowaniem. Niemniej pozostaje ona wytyczną dla Narodowej Strategii Wojskowej, a co za tym idzie ma olbrzymie znaczenie dla kierunku rozwoju armii amerykańskiej.

Przede wszystkim w ocenach raportu podkreśla się in plus uzupełnienie tradycyjnie bardzo mocno zakorzenionego w amerykańskiej mentalności tzw. twardego bezpieczeństwa, o bardzo rozbudowane elementy Soft Power”[28]. Proponowane przez Pentagon rozwiązania mają być przede wszystkim elastyczne, znajdujące zastosowanie w zmieniających się okolicznościach, zarówno dzisiaj, jak i w przyszłości. W efekcie jak podkreśla Robert Gates nowa strategia obrony jest zbalansowana, ponieważ dąży do równowagi w trzech obszarach: zapobiegania obecnym i bycia przygotowanym na przyszłe konflikty, podtrzymywać konwencjonalną i technologiczną przewagę oraz zachowania kulturowych cech, które pomagały armii odnosić sukcesy[29]. Dodatkowo według niektórych opinii pozytywnie należy również ocenić to, że Narodowa Strategia uwzględnia raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu[30] oraz raport o zmianach klimatycznych Centrum Analiz Morskich[31], przez co, „zarówno katastrofy naturalne, jak i rywalizacja o surowce są wymienione na równi z terroryzmem, jako główne zagrożenia stojące przed USA”[32].

Z drugiej strony część komentatorów podkreśla, że raport jest niezwykły pod tym względem, iż „niespotykane jest, że Sekretarz Obrony oferuje całościową strategię obrony tak późno w trakcie urzędowania”, zwłaszcza, gdy w przedmowie pisze, iż przyszły prezydent i tak powtórnie rozważy zagrożenia i priorytety polityki bezpieczeństwa[33]. Równocześnie krytykuje się zbyt duże przywiązywanie wagi do zagrożeń związanych z ekstremizmem politycznym, zwłaszcza islamskim, oraz podkreśla się zbyt wygórowane cele raportu, w dużej mierze niemożliwe do osiągnięcia wyłącznie przez rząd i administrację USA.



[2] National Security Strategy of the United States jest dokumentem rządowym przygotowywanym przez odpowiedni organ rządowy administracji Prezydenta USA dla Kongresu, w którym zarysowuje najważniejsze zagrożenia bezpieczeństwa państwa, jak i możliwe rozwiązania. Zob. National Security Strategy 2006, http://georgewbush-whitehouse.archives.gov/nsc/nss/2006/, dostęp z dnia 11 maj 2010.

[3] National Military Strategy jest dokumentem rządowym publikowanym przez Przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów i dostarczanym Sekretarzowi Obronny USA. Raport ten zarysowuje główne cele sił zbrojnych USA. Zob. National Military Strategy 1995, http://www.fas.org/man/docs/nms_feb95.htm; National Military Strategy 1997, http://www.au.af.mil/au/awc/awcgate/nms/; National Military Strategy 2004, http://www.defenselink.mil/news/Mar2005/d20050318nms.pdf; dostęp z dania 14 maj 2010.

[4] Zob. National Defense Strategy 2005, http://www.globalsecurity.org/military/library/policy/dod/nds-usa_mar2005.htm, dostęp z dnia 11 maj 2010.

[5] Robert M. Gates, Foreword w: National Defense Strategy 2008.

[6] 2006 Quadrennial Defense Review, http://www.defense.gov/qdr/ , dostęp z dnia 11 maj 2010.

[7] R. M. Gates, Foreword w: NDS 2008.

[8] Donald H. Rumsfeld, Foreword w: NDS 2005, http://www.globalsecurity.org/military/library/policy/dod/nds-usa_mar2005.htm dostęp z dnia 11 maj 2010.

[9] Introduction, NDS 2008, ss. 1-2.

[10] Pod tym względem Narodowa Strategia Obrony wykracza niejako poza obszar czysto militarny i polityczny, przybliżając się poniekąd do innych raportów dotyczących przyszłych zagrożeń, jak np. raport Narodowej Rady Wywiadu USA. Zob. Świat w 2025: scenariusze Narodowej Rady Wywiadu USA, tłum. Anna Krzynówek, Magdalena Modrzejewska, Wydawnictwo AlfaSagittarius, Kraków 2009.

[11] NDS 2008, s. 6.

[12] Tamże, s. 6.

[13] Tamże, s. 11.

[14] O tym, że jest to metoda sprawdzona dowodzą doświadczenia zimnej wojny i wyścigu zbrojeń, zwłaszcza zaś arsenałów nuklearnych. Jako tzw. case study można wymienić kryzys w Zatoce Świń z 1962 i nie zdecydowanie się Chruszczowa na użycie broni atomowej ze względu na możliwości Amerykanów do uderzenia odwetowego. Zob. Graham T. Allison, Essence of decision: explaining the Cuban missile crisis, Little Brown and Company, Boston 1971.

[15] Warto zwrócić jednak uwagę, że brak jedności wewnątrz organów decyzyjnych w USA wobec amerykańskiego zaangażowania w świecie może spowodować, że amerykańskie przywództwo osłabnie. Por. Charles A. Kupchan, Peter L. Trubowitz, Grand Strategy for a Divided America, Foreign Affairs July/August 2007, dostępne na http://www.foreignaffairs.com/articles/62646/charles-a-kupchan-and-peter-l-trubowitz/grand-strategy-for-a-divided-america

[16] NDS 2008, s. 18.

[17] SWOT – jedna z najpopularniejszych heurystycznych technik analitycznych, służąca do porządkowania informacji, polegająca na posegregowaniu posiadanych informacji o danej sprawie na cztery grupy, gdzie S (ang. Strengths) oznacza wszystko to, co stanowi atut, przewagę, zaletę analizowanego obiektu. W (ang. Weaknesses) oznacza wszystko to, co stanowi słabość, barierę, wadę analizowanego obiektu. O (ang. Opportunities) z kolei to wszystko to, co stwarza dla analizowanego obiektu szansę korzystnej zmiany a T (ang. Threats) opisuje wszystko to, co stwarza dla analizowanego obiektu niebezpieczeństwo zmiany niekorzystnej.

[18] Hannah Arendt, O przemocy w: tejże, O przemocy. Nieposłuszeństwo obywatelskie, tłum. Anna Łagodzka, Wojciech Madej, Fundacja ALETHEIA, Warszawa 1999, s. 7.

[19] NDS 2008, s. 7.

[20] NDS 2008, s. 8. Zob. szerzej Joseph S. Nye' jr., Soft power: jak osiągnąć sukces w polityce światowej, WAiP, 2007.

[21] Tamże, s. 17.

[22] W raporcie parokrotnie pojawia się odwołanie do współpracy z Departamentem Bezpieczeństwa Krajowego (ang. Departament of Homeland Security), który jest agencją bezpieczeństwa wewnętrznego, utworzoną po zamachach terrorystycznych z 11 września. Zob. http://www.dhs.gov/index.shtm dostęp z dnia 11 maja 2010. Również pojawia się kwestia zwiększonej współpracy pomiędzy Departamentami Obrony i Stanu.

[23] Można przyjąć, że implicite głównym celem jest wygranie „długiej wojny” i walka z ekstremizmem i terroryzmem.

[24] Jest to m. in. jeden z potencjalnych scenariuszy Narodowej Rady Wywiadu USA.

[25] NDS 2008, s. 14.

[26] NDS 2008, s. 2.

[27] Robert M. Gates, Helping Others Defend Themselves: The Future of U.S. Security Assistance, Foreign Affairs May/June 2010, dostępne na http://www.foreignaffairs.com/articles/66224/robert-m-gates/helping-others-defend-themselves

[28] Artur Makolągwa, Strategia Obrony USA 2008, 4 sierpnia 2008, dostępne na http://www.politykaglobalna.pl/2008/08/nowa-narodowa-strategia-obrony-usa/ z dnia 11 maj 2010.

[29] Robert M. Gates, A Balanced Strategy. Reprogramming the Pentagon for a New Age, Foreign Affairs, January/February 2009, dostępne na http://www.foreignaffairs.com/articles/63717/robert-m-gates/a-balanced-strategy, z dnia 11 maj 2010.

[31] CNA Corporation Climate Change Report, 16 kwietnia 2007 dostępne na http://securityandclimate.cna.org/, z dnia 11 maja 2010.

[32] Jennifer Dabbs Sciubba, Environment, Population in the 2008 National Defense Strategy, The New Security Beat, dostępne na http://newsecuritybeat.blogspot.com/2008/10/guest-contributor-jennifer-sciubba-on.html z dnia 11 maj 2010.

[33] Josh White, Gates Sees Terrorism Remaining Enemy No. 1, The Washington Post, 31 lipca 2008, dostępne na http://www.washintonpost.com/wp-dyn/content/article/2008/07/30/AR2008073003240.html dostęp z dnia 11 maja 2010.